Gorące tematy:

Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
184 obserwujących
1398 notek
3366k odsłon
1058 odsłon

Twórcze cierpienie

Wykop Skomentuj43

Cierpię. Bo zachciało mi się „tworzyć”. Piszą, że „Zaburzenia psychiczne są ceną za kreatywność”. Piszą:

 

Cóż, może osobom o wolnych zawodach łatwiej po prostu się przyznać, że cierpią na zaburzenia psychiczne? Gdyby tak było, częstotliwość występowania takich zaburzeń powinna być taka sama wśród twórców, jak i pozostałej części populacji. Tymczasem badacze odkryli, że twórcy naprawdę zapadają na nie częściej niż inni.

 

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,15295572,Zaburzenia_psychiczne_sa_cena_za_kreatywnosc.html#ixzz3CLqtxVsM

 

Guzik prawda. Twórcy zapadają rzadziej. Nie mają bowiem czasu na zapadanie. Zapadają leniwi. Co im innego pozostaje.

twórcze cierpienie

A do rzeczy: podjąłem się zadania. Że niby napiszę coś na temat „struktury czasoprzestrzeni”. Że niby jest ziarnista i nie taka jak to się zwykle przedstawia. Nie jest nawet czasoprzestrzenią. Osobno jest przestrzeń a osobno czas. A „Wielki Wybuch” to gadka-szmatka. Że dobra jest geometria Finslera i Borna, a nie ta od Einsteina. Że przyroda „mierzy siebie” i stąd się wszystko bierze. Stąd i wolna wola. A może na odwrót. Tak to mniej-więcej mam w głowie. Ale to tylko idee – a ideami jest piekło wybrukowane. Od idei do ich realizacja droga żmudna i ciężka. Kopciuszek o tym wie dobrze. Stąd i cierpienia. Ale zdrowe cierpienia. Uczyć się zatem trzeba. Więc siada Jaś do nauki. Ucz się Jasiu. A nauki od metra. No to się uczę: stany koherentne, te zwykłe i te ściśnięte, optyka kwantowa, oscylatory tłumione parametryczne, geodezyjne, kwantowanie, ruch klasyczny i ruch kwantowy, grupa Jacobiego, fraktale, świadomość, przejścia fazowe, nierównoważne reprezentacje, dysk Poincarego, płaszczyzna Łobaczewskiego, indywiduum czaso-przestrzenne, dusza i ciało materii. A czas leci. A mi śpieszno.

 

Póki co głównie zbieram literaturę. Mało z tego rozumiem. Po nitce do kłębka. Ale gdzie początek nici znaleźć? Jak już się zacznie odwijać, to raźniej. Ale nić się urywa i trzeba szukać nowego początku.

 

Powiedziałem, że pracę napiszę w dwa tygodnie. A współczynnik znam. Współczynnik to 5. Czyli wyjdzie 10 tygodni? A może 10 miesięcy. Ale cóż, słowo się rzekło – kobyłka u płotu. Skąd to się wzięło to przysłowie o kobyłce? Co ma wspólnego rzeczone słowo z płotem i kobyłką? No, nie wiem, albo to mało mam zmartwień? Choć, jak rzekłem, to sama radość a nie zmartwienia.

Wykop Skomentuj43
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie