Blog
Układ otwarty
Arkadiusz Jadczyk
Arkadiusz Jadczyk fizyk teoretyk
154 obserwujących 1250 notek 2934245 odsłon
Arkadiusz Jadczyk, 9 stycznia 2018 r.

Teleportacje czyli prawa fizyki na wesoło

1657 109 1 A A A
tolerancja
tolerancja

Mówi dr Gadula:


… Na początku roku 1985 Joasia Gajewska znalazła się na kolejnej obserwacji w Akademickim Centrum Rehabilitacji w Zakopanem (ACR), którego dyrektorem byłem w tym czasie. Przygotowaliśmy jej specjalny pokój, w którym w trosce o bezpieczeństwo dziewczynki wszystko było solidnie przymocowane do podłogi i ścian, a na wierzchu nie leżały żadne drobne przedmioty. Przez pierwsze dni co jakiś czas nie wiadomo w jaki sposób mimo starannie zamkniętych podwójnych drzwi, w pokoju Joasi zaczęły pojawiać się drobne przedmioty, najczęściej blaszane przykrywki puszek instalacji elektrycznej z korytarza, wcześniej znajdujące się tam ponad 3m nad podłogą. W parę dni później, w dniu 28 stycznia 1985 roku nastąpiło apogeum paranormalnych zjawisk telekinetycznych, i to przy wielu świadkach.


A dalej piszą reporterzy Anna Ostrzycka i Marek Rymuszko w „Nieuchwytnej sile”:


Zapamiętajmy tę datę: 30 stycznia 1985 roku. Oznacza ona największą i zarazem najbardziej gwałtowną manifestację kinetyczną podczas pobytu Joasi w ACR. Największą, ale nie pierwszą. Dwa dni wcześniej, 28 stycznia 1985 roku, wydarzyło się bowiem coś, co graniczy ze science fiction. Jeśli jednak uznać relacje świadków w tej mierze za wiarygodne (brak zaś podstaw, by wiarygodności takiej im odmówić), oznacza to definitywne podważenie uznanych praw fizyki.


Tu znów to samo co w poprzedniej notce. Kto by się nie zajmował badaniem zjawisk paranormalnych plecie o „podważaniu uznanych praw fizyki”. Uznanych przez kogo? Przez autorów podręczników? A kim są ci autorzy? Piszą podręczniki by zarobić pieniądze, zwykle przepisują z innych podręczników. Tymczasem fizycy sami się kłócą i poddają dyskusji każde, ale to każde z „uznanych praw”. Nie ma świętych praw. Jak się im przyjrzeć, to żadne, ale to żadne z tzw. praw fizyki nie ma niepodważalnego dowodu. O czym więc ta mowa? Są fakty, są teorie fizyczne. Gdy teorie przestają opisywać fakty, znaczy, że są niepełne i że trzeba zabierać się do roboty.


Dotąd — przyznajemy — o tego typu faktach nie pisaliśmy, mimo że przekazy o nich mieliśmy zarejestrowane na taśmie magnetofonowej. Uważaliśmy je wszelako za niemożliwe do przyjęcia.


Znów ta sama głupota. „Niemożliwe do przyjęcia”. Przez kogo? Przez tzw. ekspertów? A co ci eksperci wiedzą? Poza swoją wąską dziedziną wiedzą zwykle niewiele. A w swojej wąskiej dziedzinie często się wzajemnie zwalczają i nierzadko jeden drugiemu chętnie nabiłby mordę. To prawda, że tzw. eksperci mają „wpływy”. Mogą tych wpływów użyć, by jakiejś inicjatywie łeb ukręić, by badania jakichś zjawisk ośmieszyć czy wręcz uniemożliwić. Wstrętne to, ale się zdarza. To trzeba pokazywać otwarcie, ujawniać. A nie pisać, że zjawiska „są niemożliwe do przyjęcia”. Że jakiś ten czy inny piszący dziecinady tępak nie może czegoś przyjąć? Niech  nie przyjmuje. Nie oznacza to, że zjawisko jest „nie do przyjęcia”.


Kontynuuję:


Incydent w Akademickim Centrum Rehabilitacji w Zakopanem spowodował, że nie można dłużej pomijać całej sprawy milczeniem. Chodzi o przenikanie przedmiotów przez materialne przeszkody.


Rodzice Joasi Gajewskiej w rozmowach z nami oraz członkami zespołu badawczego opowiadali o tego rodzaju faktach niejednokrotnie. Podobnie jak naukowcy, nie dawaliśmy wspomnianym relacjom wiary, przypisując poczynione obserwacje błędom w postrzeganiu lub upatrując ich źródeł w stanie silnego pobudzenia emocjonalnego świadków. Wydarzenia w ACR przekonaniem tym poważnie zachwiało.


I znów to samo. „Podobnie jak naukowcy nie dawaliśmy wiary”. A co opinie „naukowców” mają tu do rzeczy? Co tzw. naukowcy wiedzą o zjawiskach paranormalnych? Naukowcy nie wiedzą nawet dlaczego wszechświat istnieje. Nie wiedzą skąd się biorą prawa przyrody. To i owo wiedzą, ale tego to i owo jest bardzo bardzo mało, a i to wątpliwe. Patrzeć trzeba i wyjaśniać. Naukowcom za badanie zjawisk paranormalnych nie płacą. A jak płacą to w tajemnicy. Nie trzeba się na nich oglądać gdy krytykują. Krytykują zazwyczaj bezsensownie, ich krytyka jest nielogiczna. Widać to zresztą z brzmiących jak dziecinny szczebiot lub wręcz idiotycznych wypowiedzi niektórych wielce wykształconych komentatorów na moim blogu.


Naocznymi świadkami tego, co się stało 28 stycznia, były: przełożona pielęgniarek Krystyna Kolak oraz salowa Maria Wojtaś-Opiela. Obie są długoletnimi pracownicami sanatorium i nigdy przedtem nie interesowały się zjawiskami psychotronicznymi.


Przebieg incydentu wyglądał następująco: około godziny dziesiątej Krystyna Kolak udała się do pokoju 309, chcąc uzgodnić z Joasią Gajewską, czy dziewczynka wybierze się na narty. Będąc już pod drzwiami, zobaczyła w łazience naprzeciw Marię Wojtaś-Opielę i wydała salowej polecenie umycia wiszącego w pomieszczeniu lustra.

Opublikowano: 09.01.2018 11:21. Ostatnia aktualizacja: 09.01.2018 20:24.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Naukowiec, zainteresowany obrzeżami nauki.

Katalog SEO Katalog StronRanking i toplista blogуw i stron

Najlepsze Blogi Katalog blogów. Najlepsze blogi. world map hits counter
map counter

Życie jest religią.
Nasze życiowe doświadczenia odzwierciedlają nasze oddziaływania z Bogiem.
Ludzie śpiący są ludźmi małej wiary gdy idzie o ich oddziaływania ze wszystkim co stworzone.
Niektórzy ludzie sądzą, że świat istnieje dla nich, po to, by go pokonać, zignorować lub zgasić.
Dla tych ludzi świat zgaśnie.
Staną się dokładnie tym co dali życiu.
Staną się jedynie snem w "przeszłości".
Ci co baczą uważnie na obiektywną rzeczywistość wokół siebie, staną się rzeczywistością "Przyszłości"



Lista wszystkich wpisów

 

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @navigo Więcej „koincydencji”: w notce napisałem, że samolot SU-30SM rozbił się o godz...
  • @navigo"czy koincydencją jest przywołanie w notce Autora, którego samolot  (inny model!)...
  • @tichy"Nie wiem, więc dlaczego miałbym Ci mówić?"A pytanie o to skąd się wzięły prawa...

Tematy w dziale Technologie