W ramach polemiki pod moim poprzednim tekstem o Rosji padło stwierdzenie że ofiare zycia w II wojnie światowej złożyło 27 milionów Rosjan. Ta liczba została użyta w charakterze obucha, historycznego argumentu rozstrzygającego. Co prawda autor twierdził, że należy zajmować się przyszłością, ale skoro już są tacy co zajmują sie przeszłościa i swojimi resentymentami zajdłą nienawiścią wszytsko psują, to niech poznają dobijający argument z tejże historii.
To prawda, że historia nie daje nam żadnych gotowych odpowiedzi w sprawie tego jak postępowac wobec Rosji dziś. Ale warto ją znać bo poszerza horyzonty. I choć Rosjanie stracili rzeczywiscie wielu swoich ludzi w Wielikoj Otieczestwiennoj Wojnie, to conajmniej połowa ( byc moze i więcej) z tych strat, ktore sa wymieniane to byli Ukraińcy i Białorusini. Nie Rosjanie - szanowni panowie "imperialiści historycznej pamieci".
I choć myśle, że 14 m ilionów czy ile tam (nie specjalizuje sie w historii II wojny swiatowej), daje wystarczająca podstawe do mówienia o strasznej ofierze, to jednak powtarzanie imperialistycznego, sowieckiego kłamstwa jest bardzo znamienne. Jakim prawem nazywa się tych ludzi Rosjanami i używa straszliwej gehenny jaką przeszly ich kraje w II wojnie Światowej (bo to pomiędzy ich wioskami i miastami przetaczał się front najpierw w jedną, a potem w druga stronę) do usprawiedliwienia jakiejkolwiek (mądrej czy głupiej) polityki Rosji i wobec Rosji?
A swoja drogą tylko trzeźwośc myslenia może nas uratować, bredzenie (przepraszam pana mr off ale inaczej nie potrafię tego nazwać) o polskich antyrosyjskich resentymentach, które to nie pozwalają zrzucic Rosaji resztek stalinizmu to naprawdę przykład tego co sie dzieje, gdy rozum śpi. I w dodatku megalomania.
W polityce zas trzeba byc bardzo trzeźwym i bardzo przytomnym. Trzeba analizowac tro co jest tu i teraz. Co oznacza także, że nie trzeba ulegać czasem nawet głeboko uzasadnionym resentymentom. Ale także sentymentalnym manipulacjom przykrawanym dla maluczkich, podatnych na mody wielkiego swiata.


Komentarze
Pokaż komentarze (161)