Trzeba trafu, że przeoczyłam w weekendowym "Dzienniku" wywiad z Robertem Mazurkiem. Przeczytałam rozmowę z prezydentem, rzuciłam okiem na interesujące kawałki o czeskiej opozycji, zaznałam krótkiego osłupienia nad napisanym bialym wierszem panegirykiem Cezarego Michalskiego na temat Agnieszki Holland (jest lepsza od Mickiewicza i w dodatku, w zawiłym umyśle komentatora, jej twórczość jakos wiąże się naraz z przebywaniem wsród strawionego planktonu, z Platforma Obywatelską oraz z Anną Fotygą i Julią Piterą) - no a wywiad z Mazurkiem akurat przeoczyłam.
W końcu przeczytałam - i wniosek wydaje mi się dość oczywisty - a mianowicie dziennikarstwo, jakkolwiek by nie oceniac dziennikarzy, jednak jest zawodem i trzeba umieć je uprawiać. Nie jest źle w dodatku znać się na określonym gatunku.
Wydaje mi się, że Kataryna, robiąc wywiad z Mazurkiem najbardziej była zainteresowana nie tyle swoim rozmówcą, co raczej kondycją polskiego dziennikarstwa jako całości. Niestety ani Mazurek nie jest jego najbardziej typowym reprezentantem, ani też nie pali się by przyjąć na siebie tę odpowiedzialność "za miliony". Generalnie "w tym temacie" miga się, jak umie.
Natomiast miałam wrażenie , że "wywiadowczynię" nie bardzo interesuje sam rozmówca, jego background, sposób myslenia itd, a chyba to powinno być clou wywiadu. Uroczy temat ogólnego stanu świadomości licealisty ze Świecia wydaje mi się, że nie został wyczerpany. Nie padło też ani jedno pytanie o mechnizm robienia przez Mazurka jego słynnych i naprawdę mało mających sobie równych w polskiej prasie - rozmów. Czy zawsze ustawia się na kontrze do rozmówcy? Czy ludzie się na niego za to obrażają? Czy uważa, że podpuszczanie niczego nie spodziewajego się delikwenta jest moralne? Czy nie żal mu "ofiary" :-)
Przynam sie bez bicia - nie umiem robić wywiadów. I myśle, że nie tak wielu dziennikarzy potrafi. Bo dobre dziennikarstwo, dokładnie tak samo jak i sprawne upraiwnie polityki jest sztuką, której trzeba sie nauczyć i do tego nie jest żle jeszcze miec talent. Zaś fakt, że i dziennikarstwem i poltyką zajmuje się nieskończona liczba nielotów bynajmniej tego nie zmienia.


Komentarze
Pokaż komentarze (52)