Dziś w Polsce jest jasne, że myslenie w polityce szkodzi. Myślenie prowadzi do dezintegracji partii politycznych, przegrywania wyborów, ,dekonstrukcji instytucji państwowych, zaś własne zdanie jest wręcz trucizną przed która należy strzec maluczkich. Mysleć wolno tylko liderom, a to co oni wymyslą jest nastepnie rytualnie komentowane (bez zadnego realnego związku z treścią) przez dwa zgodne chóry - zwolenników contra przeciwnicy.
Najbardziej żenującym przykładem rezygnacji z własnej ludzkiej podmiotowości i rozumu, były w ostatnim czasie wypowiedzi w sprawie samobójstwa trzeciego skazanego za zabójstwo Krzysztofa Olewnika. 90% ludzi było zdania, że owszem, przy takich zbrodniach może się zdarzyć samobójstwo sprawcy choć jest ono nieco podejrzane, być może mogą się nawet zdarzyc dwa przypadkowe samobójstwa, ale trzy samobójstwa, to jednak przesada. Wiedział to intuicyjnie każdy: i prosty robotnik na budowie i student na uniwersytecie, tylko nie politycy partii rządzącej. Aż okazało się, że akurat w tym przypadku, podobnie jak 90% narodu mysli także i premier i nastąpiła prosta ludzka kompromitacja facetów zdalnie sterowanych.
Mili czytelnicy: dyscyplina partyjna i wymaganie lojalności wobec własnych środowisk politycznych istnieje w większym lub mniejszym stopniu w całym zachodnim (o wschodnim nie mówię)świecie. Ale po przekroczeniu pewnego poziomu przesady ona po prostu ośmiesza swoich wyznawców. I jeszcze gorzej: poniża ich po prostu. Promocja ludzi, którzy z zasady NIE posiadają wlasnego zdania musi być też fatalna dla społeczeństwa. Bo to promocja złych wzorców. To prawda, że nadmiar przywiązania do własnych opinii, brak umiejetności ustepowania, podporządkowywania się i zawierania kompromisów owocuje warcholstwem i politycznym rozdrobnieniem. Ale sytuacja skrajnie odwrotna owocuje postepującym ogłupieniem i zdziecinnieniem.
By zilustrować, że gdzie indziej sprawy miewaja się inaczej obrazek z Francji, krainy zarozumiałego i władczego Sarkozy'ego.
Oto doniesienie PAPa (Piotr Łucyk)


Komentarze
Pokaż komentarze (22)