Wydany 3 listopada wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Lautsi przeciwko Włochom (skarga nr 30814/06) należy do najgłośniej ostatnio komentowanych w całej Europie. Trudno się temu dziwić, skoro wydany został w sprawie budzącej tak duże emocje jak obecność symboli religijnych w życiu publicznym.
Fakty
Początki sprawy sięgają lat 2001-2002, kiedy to Dataico i Sami Albertin, dwoje dzieci obywatelki włoskiej Soile Lautsi uczęszczało do szkoły publicznej w Abano Terme w regionie Veneto. W klasie, zgodnie z przyjętymi we Włoszech regułami, wisiał krucyfiks. Soile Lautsi zażądała zdjęcia krzyża argumentując, że jego obecność narusza jej prawo do wychowania dzieci w zgodzie z jej laickimi przekonaniami. Dyrekcja szkoły odmówiła zdjęcia krucyfiksu. Lautsi następnie skierowała ona sprawę do sądów administracyjnych, te jednakże nie podzieliły jej argumentacji, a sąd konstytucyjny uznał się za niekompetentny do orzekania w tej sprawie. Ostatecznie zdecydowała się skierować sprawę do trybunału strasburskiego.
Orzeczenie
Trybunał w Strasburgu uznał, że krzyże we włoskich szkołach naruszają Europejską Konwencję Praw Człowieka, w szczególności Artykuł 1 Protokołu 2, który zapewnia rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Jednocześnie stwierdził, że nie ma już potrzeby rozważać, czy obecność krzyża narusza art. 14 EKPCz, skoro uznał, że naruszony został już inny przepis. Uzasadnienie wyroku zaskakuje przede wszystkim arbitralnością sformułowanych tez, które w zasadzie nie są w ogóle uzasadnione. Dotyczy to w szczególności tezy, że szkoła – jako organ państwa – musi być miejscem, w którym nie można czynić aluzji do żadnej religii, a państwo ma przyjmować „równy dystans” wobec każdego wyznania. Tym bardziej dziwić muszą stwierdzenia, że sama obecność krzyża może wywierać na dziecku „zaburzenia emocjonalne” (peut être perturbant émotionellement), a zachowanie laickości przy obecności krzyża możliwe jest jedynie z „z wysiłkiem i nieproporcjonalnym poświęceniem” (consentant des efforts et un sacrifice disproportionnés).
Charakterystyczny jest też brak odniesienia się do tez sformułowanych przez rząd włoski, takich jak różne pojmowanie „laickości” czy „neutralności światopoglądowej” w różnych państwach europejskich, brak konieczności modlenia się przed krzyżem czy braku narzucania rodzicom ani dzieciom wyznawania katolickiego.
Kontrowersje
Jak można się było spodziewać tak kontrowersyjny wyrok wzbudził spory sprzeciw. Przeciwko wyrokowi wypowiedziała się już Stolica Apostolska. Przeciwna jest mu także większość Włochów, a premier Silvio Berlusconi już zapowiedział, że krzyże pozostaną we włoskich szkołach. Co ciekawe, nawet przedstawiciele lewicowej opozycji włoskiej skrytykowali wyrok, twierdząc, że szkolne krzyże to element włoskiej tradycji i kompromisu. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny i włoski rząd zapowiedział odwołanie.
Jaki skutek mają wyroki trybunału strasburskiego?
Przy każdej takiej sprawie pojawiają się pytania o skutek wyroku dla poszczególnych państw, w tym Polski. Bezpośrednim skutkiem wyroku jest zasądzone odszkodowanie – choć w tym przypadku zredukowane jedynie do kosztów sądowych. Ale to nie wszystko. Zgodnie z art. 46 konwencji, jej strony zobowiązują się do przestrzegania wyroków we wszystkich sprawach, w których są stronami. Oznacza to, że ostateczny wyrok ma moc podobną jak orzeczenia sądowe w krajach common law, stanowi rodzaj precedensu.
Pozostaje jednak pytanie, czy istnieją realne mechanizmy, które mogłyby zmusić do stosowania się do wyroków. Rada Europy – sprawująca pieczę nad wykonywaniem konwencji – ma bardzo ograniczone środki.
Sytuacja może jednak ulec zmianie po wejściu w życie Traktatu z Lizbony. Dotychczas Rada Europy, Europejska Konwencja Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu były instytucjami zupełnie niezależnymi i niezwiązanymi z Unią Europejską. Teraz jednak art. 6 Traktatu o Unii Europejskiej (w wersji zmienionej Traktatem z Lizbony) stanowi, że prawa zawarte w konwencji stanowią część prawa Unii Europejskiej. Zastąpiono poprzednie, miękkie sformułowanie o „szanowaniu” tych zasad. Co więcej, UE jako organizacja międzynarodowa sama przystąpiła do konwencji. Oznacza to, że wyroki zapadłe w Strasburgu mogą zyskać jeszcze większy wpływ na rzeczywistość państw członkowskich.
Komentarze
Kardynał Stanisław Dziwisz ocenił, że wyrok Trybunału w Strasburgu dotyczący nakazu zdjęcia krzyża we włoskiej szkole jest niezrozumiały i budzi poważne obawy o przyszłość wolności religijnej w Europie. Dochodzi do tego, że chrześcijaństwo próbuje się wypierać z życia publicznego, a sędziowie, którzy ustawiają się w roli stróżów wolności poprzez ten wyrok sami stają się jej zaprzeczeniem.
Konrad Szymański zwraca uwagę, że gdybyśmy zaakceptowali taką wykładnię wolności, jaką zaproponowali sędziowie ETPCz, musielibyśmy ukrywać wiarę. Wyrok nasuwa skojarzenia z okresem otwartego prześladowania Kościoła w czasach, w których w połowie Europy rządzili komuniści.
Poniżej zamieszczam link do orzeczenia w języku francuskim:
cmiskp.echr.coe.int////tkp197/viewhbkm.asp
MR


Komentarze
Pokaż komentarze