Gdy byłam w ciąży syn pytał mnie, czy będę go kochała mniej gdy urodzi się jego braciszek. A Ty, kochasz mnie mniej odkąd dostałeś psa? – odpowiadałam pytaniem. Syn uwielbia swojego psa. Uśmiechał się i zapewniał, że kocha mnie jeszcze bardziej. – A odkąd przyjaźnisz się z Kubą? - dociekałam. Lubię Kubę, a Ciebie kocham mówił. Opowiadałam mu wtedy, że nowa miłość czy pasja nie „dzielą naszego serca”, ale „powiększają je”. Kiedy udaje nam się pokochać kogoś, albo coś stajemy się szczęśliwsi i kochamy jeszcze bardziej.
Nie jestem psychologiem, ale mam wrażenie, że tylko złość czy zawiść „dzielą serce na kawałki”.
Wspomnienie tych rozmów wróciło do mnie gdy czytałam wywiad z Adamem Maciejewskim, Członkiem Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w czerwcowym wydaniu Art&Business. Na pytanie kim jest, Pan Maciejewski odpowiada: „Finansistą, podróżnikiem, promotorem i kolekcjonerem sztuki, trochę poetą… Pewnie do tych można dorzucić jeszcze kilka.”
a tak szczere wyznanie trzeba sobie zapracować.
Kiedyś, jako konsultant projektowałam programem wsparcia sprzedaży w dużej korporacji. Na mitingu z zarządem, gdy atmosfera trochę się rozluźniła przyznałam, że moją pasją jest rzeźba, po trosze jeszcze architektura i fotografia. Natychmiast zostałam zasypana pytaniami świadczącymi o tym, że w oczach mojego klienta pasje te kolidują z obowiązkami zawodowymi. Sugerowano też, że być może świadczą o braku umiejętności koncentrowania się na wybranym temacie. Chodziło nie tyle o sam fakt posiadania hobby, co o rozbieżność pomiędzy zagadnieniami związanymi z zarządzaniem przedsiębiorstwem i sztuką w wydaniu „na serio”. Od tamtej pory, na pytana o zainteresowania wspominam o kinie i że trochę czytam. Książki i filmy w przeświadczeniu ogółu nie kolidują z aktywnym życiem zawodowym.
Czytając wspomniany wywiad odniosłam wrażenie, że dodatkową korzyścią z osiągnięcia sukcesu i niezależności zawodowej (biznesowej) jest możliwość bycia sobą i szczerego przyznawania się do swoich pasji. Choćby dlatego warto o taką niezależność się starać.
Inne odkrycie dotyczy faktu, że duża wrażliwość na poziomie emocjonalnym nie przeszkadza Panu Adamowi "być tygrysem w życiu i w biznesie". Jak wiadomo GPW ma się świetnie i wyrasta na absolutnego lidera w naszym regionie Europy. Ambicje zarządu są duże. "Jestem przekonany, że za jakiś czas należeć będziemy do elity gospodarczej Europy" - mówi.
Każdy dąży do realizacji własnych ideałów i marzeń. Z tym, że dla jednych mają one charakter bardzo konkretny i każą naśladować cudze postawy i sukcesy, a dla innych oznaczają otwartość i poszukiwanie nowych wyzwań. Potrzebę sprawdzania się w różnych sytuacjach. Taka, nonkonformistyczna postawa charakteryzuje liderów i odkrywców. Wiąże się z ryzykiem, ale otwiera nowe horyzonty. Wbrew utartym przekonaniom, nie trzeba być szczególnie utalentowanym aby żyć kreatywnie.
Bohater wywiadu, finansista, podróżnik i poeta w jednym - Adam Maciejewski, należy zdecydowanie do lubiących ryzyko i potrzebujących ciągłych sprawdzianów nonkonformistów. Potwierdza teorię mojej ukochanej profesor od matematyki, która w wolnych chwilach malowała wspaniałe obrazy. Mówiła, że matematyka (logika) to w dużej mierze sztuka koncentracji i myślenia abstrakcyjnego. Podobne cechy charakteryzują wielkich artystów, kompozytorów, malarzy czy architektów. Podawała liczne przykłady (od Leonarda da Vinci począwszy) z których jasno wynikało, że osoby uzdolnione matematycznie są często obdarzone zdolnościami artystycznymi.
Reszta, według Pani Profesor, tak w sztuce jak i matematyce (biznesie), to kwestia determinacji, pracowitości i dyscypliny.
Aby zdecydować się na poświęcenie życia dla sztuki trzeba dziś nie mniejszej odwagi i determinacji niż w przypadku podjęcia decyzji o prowadzeniu własnej firmy. W biznesie jednak można rozłożyć ryzyko na grupę osób czego nie może zrobić artysta, który jest skazany całkowicie na siebie, swoje predyspozycje, zdrowie i determinację. W przeciwieństwie do przedsiębiorców artyści nie mogą liczyć na kredyty dla firm czy fundusze unijne przeznaczone na rozwój przedsiębiorczości. Oczywiście, malarz może otworzyć galerię, a kompozytor studio nagraniowe, ale kto wtedy będzie komponował i malował obrazy?
Jest jednak nadzieja dla tych, którzy czują powołanie by poświęcić swoje życie twórczości artystycznej. Ta nadzieja tkwi w osobach takich jak Adam Maciejewski, Jerzy Starak, Henryka Bochniarz, Grażyna Kulczyk, Jarosław i Hanna Przyborowscy i wielu innych. Wszystkie te osoby osiągają nieprzeciętne sukcesy zawodowe łącząc zaangażowanie w biznesie z mecenatem w obszarze kultury i sztuki. Każda z nich przyznaje się też otwarcie do tego, że sztuka to nie jedyne hobby, na które znajdują czas. Jak się okazuje rozwijanie kolejnych pasji nie dzieli „serca i czasu” na porcje, ale pozwala żyć pełniej.
Jeśli mniej odważni naśladowcy pójdą ich śladami mogą odkryć dla siebie nowe, nieznane obszary. Sztuka poza wrażeniami estetycznymi dostarcza też motywacji do rozwoju osobistego zarówno na poziomie merytorycznym jak i emocjonalnym. Obcowanie z nią może też stanowić formę życia towarzyskiego czy rozrywki. Zainteresowanie sztuką to też forma snobizmu. Jeśli wypada chwalić się miłością do szybkich aut, dlaczego nie chwalić się znajomością malarstwa, teatru czy muzyki?
Trend związany z łączeniem biznesu i sztuki jeszcze niedawno można by nazwać mezaliansem. Pięćdziesiąt lat które nastąpiły po 2 wojnie światowej uczyniły ze sztuki - dla jednych formę ucieczki i schronienie, dla innych getto. Moda na sztukę, której ulegają firmy, instytucje i ludzie biznesu świadczy o dojrzałości ludzi i środowisk. Ciągle jeszcze jesteśmy jako społeczeństwo „na dorobku”. Umiemy jednak na chwilę zatrzymać się w pogoni za pieniądzem i dostrzec wartość płynącą z inwestowania w siebie, w swoje pasje.
Przy odrobinie szczęścia może się okazać, że pieniądze i czas ulokowane w ten sposób dały zwrot z postaci wartości dla całego społeczeństwa, dla przyszłych pokoleń, dla tego co stanowi o tożsamości narodu.
Tego sobie i wszystkim życzę.
Polecam: "Cztery w jednym, czyli o miejscu sztuki w życu finansisty". Wywiad z Adamem Maciejewskim, Członkiem Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych przeprowadzony przez Jarosława M. Skocznia w Art&Business Nr. 6/2011. Można ściągnąć w formie PDF - www.artbiznes.pl



Komentarze
Pokaż komentarze