Z artykułu dowiesz się:
- Co wywołało spór między politykami PiS i Konfederacji w studiu
- Jakie osobiste uwagi poseł PiS skierował pod adresem fryzury Sośnierza
- Jakie wyzwiska padły na wizji
- W jakich okolicznościach Sośnierz opuścił studio
Spór o zaprzysiężenie Macieja Berka. Emocje wzięły górę
Głównym tematem starcia w Republice był status Macieja Berka jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Sprawa dotyczyła jego kontrowersyjnego ślubowania. W środę Berek złożył je w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, pod nieobecność prezydenta. Podczas ślubowania Berek wypowiedział formułę „wobec prezydenta”. Tego dnia do gabinetu marszałka nie wpuszczono parlamentarzystów opozycji. Samo miejsce i tryb złożenia ślubowania stały się przedmiotem sporu politycznego.
Kandydaturę Berka zgłosili posłowie Koalicji Obywatelskiej, a Sejm poparł ją 4 września. Przedstawiciele opozycji oraz Kancelarii Prezydenta kwestionowali jednak spełnienie przez niego wymogów formalnych. Wskazywali między innymi na brak odpowiedniego stażu pracy oraz nieudokumentowanie kariery zawodowej jako radca prawny.
Sośnierz przekonywał przed kamerami - zupełnie inaczej, niż reszta posłów Konfederacji - że Berek został legalnie wybrany i zaprzysiężony na sędziego TK. Kaleta odrzucał tę ocenę i domagał się jasnej deklaracji, czy polityk Konfederacji uznaje Berka za sędziego. Różnica zdań na temat statusu nowego sędziego przerodziła się w awanturę.
Osobiste ataki i docinki o wygląd
Piotr Kaleta nie krył irytacji i domagał się od polityka Konfederacji jasnej deklaracji, czy uznaje on Macieja Berka za sędziego TK. Zamiast dalszej rozmowy o procedurze, błyskawicznie ustąpiła jej miejsca wymiana osobistych uwag. Atmosfera w studiu gęstniała z każdą minutą.
W pewnym momencie poseł PiS Piotr Kaleta uderzył w wizerunek swojego oponenta: – Ile pan z tą kitką natrzęsiesz łupieżu... – wypalił na wizji.
Uwaga o fryzurze przeniosła spór z kwestii prawnych na osobiste zaczepki. Po tych słowach emocje jeszcze wzrosły, a prowadząca Monika Borkowska interweniowała i apelowała do polityków, by przestali się obrażać. Sośnierz poczuł się urażony.
Sośnierz nazwał Kaletę "debilem”
Polityk Konfederacji Dobromir Sośnierz natychmiast odpowiedział na te słowa: – Ja nie będę rozmawiał z prostakiem. Jesteś pan debilem – rzucił w stronę posła PiS, po czym zerwał się z krzesła i ruszył do wyjścia. Poseł PiS Piotr Kaleta podniósł głos za oddalającym się rozmówcą: – Poczekaj na mnie chwilę za drzwiami, to ja panu pokażę debila, ty łobuzie jeden!
Sośnierz przerwał udział w programie i opuścił studio. Interwencja Moniki Borkowskiej, która zwróciła się do Kalety o zachowanie powagi i merytoryczną dyskusję, nie zakończyła wymiany obelg, która rozegrała się na żywo przed kamerami.
Fot. Dobromir Sośnierz z Konfederacji/Piotr Kaleta z PiS/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (17)