Pomarańczarka - Aleksander Gierymski
Pomarańczarka - Aleksander Gierymski
MagdaN MagdaN
356
BLOG

Chrońmy cenne przedmioty, które posiadamy - fotografując

MagdaN MagdaN Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Wakacje to żniwa dla złodziei. Włamują się do pozostawionych na czas urlopu domów, korzystają z uchylonych okien i drzwi. Zanim kupimy najdroższy alarm i ubezpieczenie, co z pewnością warto zrobić pomyślmy o udokumentowaniu posiadanych przedmiotów.

Niedawno ofiarą włamania padli moi przyjaciele. Kolega po powrocie z urlopu zastał otwarte drzwi. Podejrzewał, że sąsiadka, której zostawili klucze podlewa kwiaty. Okazało się, że dom padł ofiarą złodziei. Pod nieobecność mieszkańców dokładnie przeszukali pomieszczenia wynosząc wszystko co wartościowe. Ku rozpaczy mojej przyjaciółki zniknęła biżuteria kolekcjonowana przez nią i jej rodzinę od lat. Ukradziono jej pierścionek zaręczynowy i bransoletkę córeczki z wygrawerowanym nazwiskiem wykonaną na zamówienie z okazji urodzin.

Wiele przedmiotów w naszych szufladach ma większą wartość sentymentalną niż faktyczną. Innych nie doceniamy. Olbrzymim problem jest fakt, że wartościowe rzeczy, które znajdują się w naszym posiadaniu są słabo udokumentowane i opisane co bardzo utrudnia ich odzyskanie. W naszych albumach poza zdjęciami rodzinnymi powinny się znaleźć jak najbardziej szczegółowe zdjęcia i opisy wszystkiego, co ma dla nas wartość. Policja narzeka na właścicieli, którzy po utracie „pamiątkowego Kossaka” są w stanie dostarczyć jedynie zdjęcia, na których stanowi on tło dla rodzinnej imprezy.

Do Polski właśnie wrócił skradziony w czasie II wojny światowej obraz Aleksandra Gierymskiego „Pomarańczarka”. Na konferencji prasowej związanej z jego odzyskaniem przedstawiciele Ministerstwa Kultury mieli problemy z odpowiedzią na pytania dotyczącego jego wyceny. Faktycznie wartość obrazu łatwiej określić gdy dostępne są dane związane z jego sprzedażą, których nie ma w tym przypadku. „Pomarańczarka” została wystawiona na sprzedaż 27 listopada ubiegłego roku w Hamburgu przez dom aukcyjny Kunst und Auktionshaus Eva Aldag. W katalogu aukcyjnym dzieło scharakteryzowano jako „zapewne obraz Gierymskiego”. Jego cenę wywoławczą ustalono na bardzo niską kwotę, jeśli chodzi o płótno tej klasy – 4,4 tys. euro.

Nie mniej jednak niech to będzie dla nas ostrzeżeniem. Znajdźmy chwilę, aby zastanowić się co wisi na ścianach naszego domu lub leży w szufladach komód. Może się okazać, że przedmioty te mają konkretną wartość, a w ich odzyskaniu pomogą dobre zdjęcia.

Polecam stronę Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów.

W liście dotyczącym programu „Bezpieczne zbiory. Bezpieczne kolekcje” czytamy min.:

„Dobra dokumentacja zabytków jest niezbędna do ich ochrony - rzadko udaje się odzyskać i zwrócić obiekty, które zostały niedostatecznie opisane i źle sfotografowane. Znane są liczne przypadki, kiedy ujawnione i zabezpieczone przez Policję dobra kultury nie mogły zostać zwrócone pełnoprawnym posiadaczom ze względu na niedostateczną czy też wadliwą dokumentację, uniemożliwiającą ich jednoznaczną identyfikację.”

Więcej na ten temat w wakacyjnym wydaniu Art&Business lub w serwisie NIMOZ

MagdaN
O mnie MagdaN

Jestem managerem i inwestorem o nieco lirycznym usposobieniu:-)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości