29 obserwujących
344 notki
444k odsłony
1034 odsłony

Zmarł ks. Piotr Pawlukiewicz (1960 - 2020). Kapłan, który trafił do wielu serc

Archiwum własne
Archiwum własne
Wykop Skomentuj26

W Kościele ks. Piotr Pawlukiewicz, wspaniały kaznodzieja, obdarzony wielkim humorem i wnikliwością, pogodny człowiek i przyjaciel,  przebył krótką drogę - od wejścia do macierzystej świątyni pw. św. Anny  do ołtarza i kazalnicy. Tak naprawdę jednak pokonał wielkie odległości trafiając do serc wielu z nas, mieszkających w różnych zakątkach kraju i świata.

Moim marzeniem było, aby został biskupem i wsparty autorytetem urzędu przemawiał jeszcze mocniejszym głosem. Nie wiedziałem, niestety, że jest chory na nieuleczalną, ciężką chorobę. No cóż, dobry Bóg, przekazuje nam dziś, za Jego promienistym pośrednictwem, inną, niemniej ważną wiadomość.

Księże Piotrze, niech Aniołowie zawiodą Cię do Raju...


Urodził się 10 kwietnia 1960 roku w Warszawie. - Zawsze marzyłem żeby zostać Markiem Grechutą i śpiewać jak zespół Anawa. Chciałem być (też) kolejarzem…  Dobry Bóg zostawił mi chociaż kolor mundur" - powiedział kiedyś.

W sieci zachowało się niewiele Jego słów pisanych, w większości znajdują się one w książkach. Warto wspomnieć co powiedział o śmierci:

,,Jezus mówi: wszystkie pocieszenia, wszystkie ziemskie źródła naszej dumy - iluzoryczne, czy faktyczne - to się wszystko kiedyś zawali. Na Sądzie staniemy nadzy, bez dyplomów i kont. I rozmowa z Panem Bogiem będzie krótka: czy miłowałeś, czy kochałeś, czy byłeś pokorny. Czy potrafiłeś powiedzieć do kogoś "przepraszam cię". Czy potrafiłem powiedzieć "masz rację, ja się pomyliłem", "proszę mi pomóc". Tyle ludzi nie potrafi tego słowa powiedzieć i umierają - stojąc. Alkoholicy, narkomani, małżonkowie, którzy się pokłócili 

Czy walczyłeś z grzechem? O to będzie nas Bóg pytał, Światłość, w której staniemy. Wszystko się spali. Nie trzeba być specjalistą od fizyki, żeby wiedzieć, że gwiazdy mają taką temperaturę, że cokolwiek byśmy w taką gwiazdę wrzucili, wszystko spłonie. Gdybyśmy do gwiazdy zbliżyli ogień, on nie zginie. Gwiazda ten ogień przejmie, pochłonie, ale on nie zgaśnie! Bóg jest taką miłością.

Jedna rzecz jest pewna: śmierć. Może ktoś z państwa się rozchoruje, może nie, może ktoś z państwa będzie miał wypadek, może nie będzie miał wypadku, może ktoś z państwa awansuje, może nie awansuje - nie wiadomo. Ale to, że wszyscy umrzemy, jest pewne. I o tym zapominamy. Ludzie sięgają w przyszłość do emerytury (...) Temat śmierci jest tematem tabu.

Czym będzie śmierć? Ścinaniem drzew (...) My się na zewnątrz nie różnimy uczynkami. Jutro wstaniemy rano, umyjemy zęby, wypijemy kawę, zjemy kanapeczkę.... Praktycznie identyczne rzeczy robimy, ale w sercach jesteśmy bardzo różni. Mamy serca pochylone. Człowiek do czegoś dąży, do czegoś się nagina. To może być grzech, erotyka, pożądliwość. Drugi się nagina do tego, żeby być ważnym, żeby rządzić innymi, trzeci się nagina do tego, aby błyszczeć. Ale ktoś może się naginać do Boga. Stara się w życiu duchowym. I przyjdzie Pan Bóg na Sądzie Ostatecznym i zetnie drzewo. I każdy poleci w stronę, w którą się naginał. Każdy z nas ma w sercu przegięcie. Mamy różne pragnienia. I Pan Bóg to wszystko spełni - już zaraz będziesz w tym błocie, ku któremu się naginałeś przez lata!

Nieudolni kandydaci na świętych, którzy o Chrystusa się starali (naprawdę był On dla nich najważniejszy, choć nie udało się żyć zawsze w jakiejś formie duchowej), wpadną w ramiona Chrystusa. Specjaliści od nienawiści, od zacięcia, od zadawania bólu innym, wpadną w tę swoją śmierdzącą satysfakcję, że "jestem kimś". I zostaną kimś przez małe "k". 

Mamy skarb - czas. Ci, co są w czyśćcu, oddaliby cały majątek, by wrócić tu na jedną spowiedź, jeden dzień postu, by powiedzieć jedno "przepraszam". 

Tu całość: 

----

W roku 1985 Piotr Pawlukiewicz ukończył Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne w Warszawie. Był jednym z najlepszych studentów, a do tego uzdolnionym muzycznie, aktorsko i literacko. Studiował teologię pastoralną na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, homiletykę w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i retorykę na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W latach 90. był redaktorem naczelnym radia „Józef”, w którym to radiu (później w Radiu Plus) prowadził przez 13 lat razem z Pawłem Krzemińskim „Katechizm poręczny”. Doktorat obronił z homiletyki. Był kanonikiem kanonikiem gremialnym Kapituły Metropolitalnej Warszawskiej, głosił rekolekcje - również w Sejmie, jako opiekun kaplicy parlamentarzystów. 

Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo