A więc jednak to prawda. Kolejny przyczółek zdobyty. Prezes TVP Andrzej Urbański dotrzymał słowa i postanowił dać program Sławomirowi Sierakowskiemu, naczelnemu "Krytyki Politycznej". Dobry czas antenowy, godzinna audycja raz w tygodniu - lewica mogła o tym pomarzyć. Dzisiaj, dzięki Urbańskiemu, jej marzenie się spełnia.
Z telewizyjnych plotek wynika, że program ma w jakiś sposób stanowić alternatywę wobec "Warto romazwiać" Jana Pospieszalskiego. To ciekawe, zwłaszcza na tle wypowiedzi przedstawicieli lewicy o tym programie. Najlepszym przykładem jest artykuł Kingi Dunin w GW, "Pospieszalski nie rozmawia".
- Z własnymi poglądami Jan Pospieszalski może pojawiać się w innych programach. Atrakcyjny program sprzedać telewizji prywatnej. Może przenieść się do telewizji “Trwam”. Dla jego programu nie powinno być jednak miejsca w telewizji publicznej. Jest on dla mnie symbolem wszystkiego co najgorsze w polskiej debacie, łącznie z tabloidyzacją, bo ma on też w sobie coś z atmosfery szmatławego tabloidu. I w taki symboliczny sposób należy go potraktować. Hasło “Pospieszalski musi odejść” powinno stać się znakiem sprzeciwu wobec wszelkich zamachów na wolność sfery publicznej. Oczywiście, o ile jesteśmy zwolennikami istnienia wolnej sfery publicznej - pisze Dunin.
Dzisiaj - bądź co bądź - marginalne środowisko młodej lewicy otrzymuje gwiazdkę z nieba. Mozliwość stworzenia godzinnego programu w prime time w TVP za pieniądze podatnika. Zdziwię was, ale nie mam nic przeciwko. Z jednym zastrzeżeniem. Skoro tak przeszkadzało lewicy to, że Jan Pospieszalski prowadzi swój program, nie kryjąc swoich przekonań, wyraziście formułując swoje zdanie i żegnąjąc się słowami: "Zostańcie z Bogiem", to chyba zasadne jest teraz wyrażanie przez niektórych wątpliwości co do bezstronności i obiektywizmu lewicowego moderatora, jakim będzie Sławomir Sierakowski w swoim programie. No bo przeciez chyba nikt nie jest na tyle naiwny, żeby sądzić, że prowadzona przez niego dyskusja będzie kończyć się słowami: "Zostańcie z Bogiem". A co na to Kinga Dunin?
Zapewne się cieszy. Znowu wróci na Woronicza, skąd przegoniła ja rewolucja wściekłych z nienawiści katoli. Zasiądzie w programie młodszego kolegi i zacznie nauczać. Tak jak reszta gości. Nie mam nic przeciwko i w przeciwieństwie do pani Kingi nie będę rozdzierał szat, krzycząc: "Sierakowski musi odejść".
Rzecz w tym, że środowisko "Krytyki Politycznej" traktuje tę okazję bardzo poważnie, jako wojnę o hegemonię kulturową. Nie idą poszerzać pola dyskursu. Oni idą na wojnę. A Urbański zostanie zapamiętany jako ten, który otworzył bramy miasta, które oni wywróca do góry nogami. Jeszcze nie teraz, może nie za dwa lata, ale za siedem. Czemu nie? Kokieteria młodej lewicy jest zadziwiająca i rozciąga się od Dziennika i GW przez TOK FM, aż do TVP. To naprawdę fenomen. Ale znudzeni antykomunizmem i walką o liberalną demokrację intelektualiści i publicyści coraz chętniej odwołują się do niepodważalnych analiz Żizka.
Młoda prawica uspokaja, że przecież jest Muzeum Powstania Warszawskiego, Fundacja św. Mikołaja, Fronda, program Pospieszalskiego. Zgoda! Daleko Sierakowskiemu i jego kolegom do takich inicjatyw. Sęk w tym, że to zrobili ludzie o pokolenie od niego starsi. Ci w jego wieku (dwudziestolatkowie, trzydziestolatkowie) nie są już tak mocni i cięzko im zaproponować tak szeroko zakrojony projekt kulturowy jak środowisku "KP". Ich ambicją jest wykształcenie kadr dla administracji rządowej czy biznesu. Niestety nie dostrzegają, że wojna ideologiczna i kulturowa, jak niezauważalnie toczy się już u nas (w Ameryce jest to bardziej widoczne) rozstrzygną bitwy o trwałość i zmiennośc obyczajów, tradycję naszego narodu, wreszcie chrześcijaństwo.
Już niedługo będziemy w sytuacji św. Pawła na Aeropagu. Ale mnie to nie martwi...Dopóki będzie istniała garstka szaleńców, dla których życie nie sprowadza się do tworzenia prężnych kadr i przedsiębiorców. Chociaż trzeba oddać im sprawiedliwość - dzisiaj potrzeba propaństwowych przedsiębiorców i administracji na najwyższym poziomie. I dobrze że to robią. Należy ich wspierać i doceniać ogromny wysiłek. A garstka szaleńców zbroi się do walki, aby owoce pracy ich kolegów przetrwały dłużej niż jedną kadencję.
Na koniec prośba do Andrzeja Urbańskiego. Panie prezesie! Nie chciałbym, aby Pan w przyszłości żałował pewnych decyzji. Dlatego proponuję, aby program Sierakowskiego dać do TVP Kultury - może wtedy będzie dostępna dla wszystkich (do cholery!) - albo do TVP Historia (to samo!). A jeśli jednak zdecyduje sie Pan na TVP1 lub TVP2, to w ramach zdrowego rozsądku proszę przenieść najlepszy program publicystyczny w telewizji publicznej - Trzeci punkt widzenia, prowadzony przez trzech najciekawszych współczesnych polskich myślicieli: Dariusza Gawina, Marka A. Cichockiego i Dariusza Karłowicza - do TVP1.
Może wówczas zacznę oglądać Pańską telewizję.



Komentarze
Pokaż komentarze (49)