"Ministerstwo Oświaty zaleca nauczycielom wychowania obywatelskiego osobliwą pomoc naukową. We wpajaniu uczniom tolerancji dla odmienności ma pomóc komiks "Ali Baba i 40 pedałów"Skandal ujawniła hiszpańska gazeta internetowa Libertad Digital. Wystarczy bowiem wejść na oficjalną stronę ministerstwa, aby w przewodniku poświęconym wychowaniu w poszanowaniu wartości (Educar en Valores) znaleźć zestaw lektur i filmów, które mają nie tylko uchronić młodych Hiszpanów od homofobii, ale także uczą ich czerpania radości z bezpiecznego uprawiania seksu z kolegami tej samej płci." - podaje czwartkowa "Rzeczpospolita. Na zdecydowaną krytykę zdobył się oczywiście Kościół katolicki wspomagany przez nieliczne media.
W tym samy czasie w Polsce, w Warszawie, na ul. Brackiej, w siedzibie PAP odbyła się wyjątkowa konferencja prasowa. Ruszyła bezprecedensowa kampania społeczna Fundacji Świętego Mikołaja "Mama w pracy". Celem tej kampanii jest:
1. Zwiększenie świadomości dotyczącej sytuacji matek na rynku pracy.
2. Poprawa sytuacji matek w pracy.
Fundacja Świętego Mikołaja we współpracy z: Europejskim Funduszem Społecznym, Caritas Polska, Rzeczpospolitą, AMS, Instytutem MillwardBrown SMG/KRC, TVP2, przeprowadziła pierwsze w Polsce kompleksowe badania na temat sytuacji matek na rynku pracy. Wyniki tych badan będą prezentowane z czterech odsłonach:
- Maj: Ciąża a praca.
- Lipiec: Powrót do pracy po urlopie
- Wrzesień: Być mamą w pracy
- Listopad: Kariera, awans, dochody
Elementami projektu w 2007 roku są badania dotyczące problemu sytuacji matek an rynku pracy (Instytut MillwardBrown SMG/KRC), kampania reklamowa i PR, konkurs dla „Firm nieprzeciętnie przyjaznym mamom" organizowany przez "Rzeczpospolitą", którego rozstrzygnięcie nastapi w listopadzie, publikacja podsumowująca wyniki badań socjologicznych (grudzień 2007).
Projekt Fundacji jest wyjatkowy pod wieloma względami. Kampania ma potrwac do 2012 r.!!! Działania Fundacji Świętego Mikołaja wpisują się w pewną większą całość, którą nazwałbym chrześcijańską ofensywą. To poruszenie świadomych katolików - czyli tej najprężniejszej części laikatu - odbywa się w trudnym, żeby nie powiedzieć, tragicznym kontekście demograficznym, społecznym, politycznym i cywilizacyjnym.
Paradoksalnie Polska na tle innych krajów UE ma najniżsżą dzietnośc na poziomie 1,24. Średnia dla UE to 1,52. Poziom zastępowalności pokoleń (2,2) nie osiąga żadne z europejskich krajów. Rządy Francji, Niemiec, Szwecji wypracowalły- zgodnie ze swoim modelem polityki socjalnej - mechanizm wspierania matek tak, aby chciały rodzić dzieci, nie tracąc nic na rynku pracy. W Polsce - pomimo dynamicznej działalności pani Kluzik-Rostkowskiej - nie dzieje się praktycznie nic co mogłoby choć w minimalnym procencie zapobiec zbliżającej się katastrofie demograficznej. Według danych GUS w 2030 ma być nasz o 2,5 mln. mniej. Dzisiaj kobiety rodzą o połowę mniej dzieci(360 tyś) (sic!) niż 25 lat temu.
Może Hiszpania nie jest reprezentatywnym przykładem na to, co dzieje się w Europie. Ale jest znaczącym symptomem trawiącej Stary Kontynent choroby. Proszę przejrzeć sobie działania legislacyjne PE, aktywizację ruchu gej/les w Polsce, dominujące tematy w głównych mediach na przestrzenii dwóch ostatnich lat. Z tego wszystkiego wynika, że największym polskim problemem, najistotniejszym wyzwaniem cywilizacyjnym naszego kraju jest poprawa sytuacji homoseksualistów, zapewnienie im wszelkich praw, które w świetle prawa cywilnego uczynią ze związków osób tej samej płci związki równorzędne tradycyjnym małżeństwom. Nawet Elton John w Sopocie pozwolił sobie wyrazić żal i troskę o ucięmięzonych gejów i lesbijki w Polsce.
Prawda jest jednak zupełnie inna! Największym problemem cywilizacyjnym Polski jest brak pomysłu na ochronę i promocję rodzicielstwa i rodzin wielodzietnych oraz brak rozpoznania i diagnozy sytuacji matek oraz poprawy ich sytuacji, która - jak wynika z raportu Fundacji Świętego Mikołaja - nie jest dobra (mówiąc oględnie). Największym problemem Polski są polskie rodziny! Nie ma rodziny bez dziecka i nie ma dziecka bez rodziny. Rodziny składającej się z mamy i taty!
Dzisiaj Parada Równości nie odbywa się w próżni. Po niej maszerują rodzice ze swoimi dziećmi. Środowisko KP i inne lewicowe oraz feministyczne i gej/les organizacje mają silnych i zdecydowanych adwersarzy po drugiej stronie barykady wojny kulturowej, której wynik zadecyduje o przyszłości naszego narodu. Katolicy przebudzili się i nie boją się wyjść na agorę, aby manifestować swoje przekonania. Krytyka homolobby nie powinna się już teraz sprowadzać do wytykania aberracji po drugiej stronie. Mówienie o grzechu też już nie wystarcza. Obecnie nadszedł czas zdecydowanej ofensywy.
Czas opuścić katakumby i zawalczyć o naszą Ojczyznę. Wspólnota polityczna może przetrwać tylko czerpiąc soki żywotne z rodzin. Nie ma innej opcji. Wiek XXI będzie wiekiem rodzin albo nie będzie go wcale!



Komentarze
Pokaż komentarze (39)