Sławomir Sierakowski dostał wielki prezent od Andrzeja Urbańskiego. Jak podaje dzisiejsza "Rzeczpospolita", autorski program wodza lewicy będzie najdroższą produkcją tego typu w telewizji publicznej (koszty zewnętrzne między 90 a 100 tyś zł za odcinek), emitowaną w najlepszym czasie antenowym. 21.30 w czwartki, tuż przed Forum to czas idealny dla - jak się okazuje - flagowego publicystycznego programu TVP.
Andrzej Urbański tłumaczy, że Sierakowski zaproponował bardzo ambitny program, dlatego i pieniądze są odpowiednie. W zamierzeniu prezesa TVP program naczelnego Krytyki Politycznej ma być przeciwwagą do programu Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać". Warto tu przy okazji podkreślić, że budżet programu Pospieszalskiego jest trzy razy mniejszy niz planowany budzęt programu lewicowego publicysty i wynosi 32 tyś zł.
Sierakowski przyznaje, że otrzymał drugą propozycję prowadzenia osobnej audycji "Okno na Europę", w którym będą wywiady z zachodnimi intelektualistami i politykami.
Wydawca "Krytyki Politycznej" Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego otrzymuje około 8-10 % marży za produkcje programu. Wniosek: telewizja publiczna sponsoruje budowę formacji lewicowej w Polsce.
Jeżeli ktoś myślał, że środowisko "KP" będzie kulturową niszą, skupiająca przekonanych lewicowów, to sie mylił. Ekran daje Sierawkoskiemu niesamowitą siłę. Stanie się twarzą lewicy w Polsce.
I trzeba przyznać, że Sierakowski nie otrzymuje tej nagrody za nic. Ma charyzmę, zdolności przywódcze i organizacyjne, których brak ludziom na prawicy jego pokolenia. A przeciwstawianie mu i jego dziełu dorobku Ośrodka Mysli Politycznej, Teologii Politycznej, Muzeum Powstania Warszawskiego to nieporozumienie. Pokoleniowe nieporozumienie.
Czekam na Sierakowskiego prawicy!



Komentarze
Pokaż komentarze (54)