Towarzysz Włodzimierz Lenin wraca na brame Stoczni Gdanskiej , jak za dawnych lat PRL. Już na wiosne brama ma wyglądać tak , jak od 1967 roku z radzieckim patronem i perelowskim orderem Sztandaru Pracy w nazwie. Jak sie okazuje Lenin nieslusznie zniknął z bramy stoczni i jej nazwy w 1990 roku. Samorzad Gdanska przewaga glosow panującej partii PO podjąl uchwałe o przywroceniu dawnej nazwy. Zmianą od strony plastycznej ma zająć sie zespół pod kierownictwem Doroty Nieznalskiej. "Artystka" ta wsławila sie w 2001 roku pracą pokazującą genitalia na tle krzyża chrzescijanskiego . 22 kwietnia przypada kolejna rocznica urodzin Lenina. Tak wiec wladze Gdanska szykują u siebie piekny prezent. "Nowy' prezydent Rosji zapewne pochwali ten wspaniały pomysł.
Ponieważ warszawska Platforma ma rownież wiekszość w radzie miasta - nie wypada wypaść gorzej od Trojmiasta. Pałac Kultury i Nauki zbudowany w 1955 roku także niepotrzebnie póżniej utracil w centralnym miejscu swą pełną nazwe i patrona - Józefa Stalina . Władze miasta muszą jak najszybciej przywrocić tej budowli pełny historyczny blask. Oprawą plastyczna powinno koniecznie zająć sie środowisko Krytyki Politycznej i Nowego Wspanialego Świata pod kierownictwem Joanny Rajkowskiej , Artura Żmijewskiego , Slawka Sierakowskiego i Kazimiery Szczuki. W koncu w propagowaniu dziel Lenina i Stalina nie ma od nich obecnie lepszych specjalistow !




Komentarze
Pokaż komentarze (5)