W jak krótkim czasie jak wiele się wydarzyło!
Przede wszystkim wyperswadowano Rosji objęcie Polski oficjalną strefą swoich wpływów oraz odrzucono jej żądania odsunięcia od naszej wschodniej granicy instalacji militarnych NATO.
Przy okazji bezlitośnie ujawniono słabość Rosji na wielu obszarach. W niesprzyjających ostatnio warunkach klimatycznych, chociaż nie tylko z ich powodu, Rosja gwałtownie traci siły jako społeczeństwo i państwo.
Po drugie ujawniono, że wielkie złoża gazu łupkowego w Europie i zwłaszcza w Polsce pozwalają na uniezależnienie od Rosji, gospodarcze i polityczne, nawet całego naszego kontynentu.
Po trzecie - ze wstrząsającą wyrazistością obnażył się 10 kwietnia 2010 roku stan demokracji budowanej przez postkomunistów. Okazało się, że jest to żałosna atrapa przeżarta korupcją i aferami, niezdolna - co najmniej niezdolna! - chronić ani własnych ludzi nawet ze szczytów hierarchii państwowej, ani interesów kraju na zewnątrz.
Jest to atrapa podstawowych mechanizmów i instytucji demokratycznych takich jak wybory, sądy, media, poziom komunikacji publicznej.
Sprawy związane z tymi trzema kwestiami będzie teraz omawiał prezydent Obama, będą podpisywane konkretne umowy.
I już samo to, że zostały one umieszczone w programie tej wizyty, jest dla Polski przełomem.
Przecież to zawrót głowy, ludzie! Kiedy tak było?
Polska bezpieczna, uzbrojona, w sojuszu wojskowym z najpotężniejszym krajem świata! Kiedy tak było?
Polska niezależna gospodarczo, mająca w perspektywie bogactwo! Ile wieków temu tak było?
Mało tego - bo żeby nastąpiło prawdziwe oswobodzenie naszego kraju, żeby zabezpieczony został jego rozwój i żeby mógł pełnić funkcje partnera - wyregulowane zostaną sprawy tych tzw. deficytów demokracji.
Przy okazji: czy komuś może się naprawdę wydawać, że ze Stanów nie widać tej naszej koszmarnej groteski i tego kto ją robi?
Czy administracji Obamy może się wydawać, że takiemu skorumpowanemu, opartemu na fałszerstwie i przestępstwach systemowi pozostającemu we władaniu tak nielicznej grupy można powierzyć jakiekolwiek zadania do samodzielnego wykonywania, można mu zaufać?
Nie ma podstaw też zakładać, że Amerykanie wierzą, że poważne rzeczy można robić z ludźmi nie mającymi krzty autorytetu i poparcia w społeczeństwie. Gorączkowo ogłaszane słupki nikogo nie nabiorą.
Dlatego, niezależnie od często sprzecznych (skąd my to znamy) doniesień na temat programu pobytu prezydenta Obamy, niezależnie od pokrętnych i fałszywych interpretacji czołowych interpretatorów - bądźmy pewni.
Ta wizyta to przecież historyczny przełom.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/mafia-finansowala-po-sprawa-dla-prokuratury,1,4352620,wiadomosc.html


Komentarze
Pokaż komentarze (203)