Tak sobie myślę pijąc gorącą kawę, że w odpowiedzi na arogancję władzy - tej rozreklamowanej w Polsce(prawie ludowej), - co to zwolenników jej traktuje jak niebydło a jej niezwolenników jak bydło.., powinno się w Gdańsku zorganizować ogromny pokojowy wiec ku upamiętnienia dążeń, pragnień i ducha ludzi którzy ośmielili się spojżeć prosto w oczy ówczesnej władzy "niebydła".
Gdyż - nie ma się co czarować - postępowanie PO wobec Polaków - tych którzy mają inne poglady na gospodarkę, politykę historyczną, nasze miejsce i rolę w Europie przypomina postępowanie PZPR wobec opozycji.
Zmieniły się jedynie metotody lecz cel jest ten sam: związkowcy to - zadymiarze, tak jak kiedyś związkowcy to bojówki chcący anarchii i destrukcji państwa... , itd.
Dlatego też, w odpowiedzi aroganckiej i tchórzliwej władzy jednopartyjnej która zawłaszcza w Polsce zarówno historię, Polskie symbole, gospodarkę, swiadomość społecznę poprzez służalcze jak w PRL media życzyłbym sobie właśnie "Zrywu" w ten dzień. "Zrywu" Solidarności z Gdańskiem i stoczniowcami a nadewszystko zrywu jedności duchowej z ludźmi którzy najwięcej oddali aby przywrócić w Polsce normalność.
Gdyż tej właśnie "normalności" nam potrzeba: gdzie złodziejstwo nazywa się złodziejstwem, kłamstwo kłamstwem, a anarchię władzy anarchią władzy.
To, właśnie jesteśmy winni jako Polacy swoim bohaterom którzy oddali zbyt wiele aby nam młodym Polakom dać demokratyczne Państwo.
Sytuacja dziś jest dowodem, że ich wysiłek nie zakończył dzieła ale wymaga bezkompromisowej kontynuacji.
Dlatego też gdybym był Gdańszczaninem organizowałbym w ten dzień wielką pokojową manifestację ludzi wiernych duchowi sierpnia aby przypoonieć i powiedzieć głośno jakiej Polski chciano wtedy i , że to dzieło nie jest dokończone.
Ucieczka dworu dzisiejszej władzy do Krakowa, jest w gruncie rzeczy okazaniem totalnej słabości - Tusk ze swoim dworem już przegrał swoją ucieczką. Skoro ustąpił pola, należy to pole zagospodarować i już nie oddać. Stąd też Tusk sam sprowokował zorganizowanie wielkiej pokojowej manifestacji świętującej demokrację a nie jakiś wyrób demokracjopodobny jakim było dogadanie się komunistów polskich z "autorytetami" niby związkowymi... .
Polska to nie folwark zwierzęcy.... ale wolny kraj, stąd warto być w ten dzień w Gdańsku.



Komentarze
Pokaż komentarze