Na money.pl przeczytałem newsa:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/tusk;grad;zostaje;ja;przepraszam,39,0,529959.html
Premier nie zdymisjonuje ministra Grada gdyż przemysł stoczniowy w całym swiecie przeżwa kłopoty.. .
Tak się zastanawiam, czy w momencie jak Tusk mówił, że zdymisjonuje Grada - nie wiedział, że przemysł stoczniowy w świecie ma kłopoty? - bo z tego uzasadnienia to miałoby wynikać.
Premiera przekonały dwa argumenty Grada. Po pierwsze minister prowadzi terazważne negocjacje w sprawie PZU i Eureko- ich porażka może kosztować państwo kilkadziesiąt miliardów złotych. Po drugie, minister Grad przedstawił bardzo ambitny plan prywatyzacji.
Ciekaw jestem dlaczego sprawdzając kompetencje ministra przy prywatyzacji stoczni podtrzymuje go na stanowisku wobec tak ważnych spraw jak negocjacie z PZU i Eureko w widmie porażki kosztującej miliardy.
Normalny menadżer w instytucji finansowej wywaliłby na zbity pysk tak nieudolnego podwładnego a drażliwe sprawy powierzyłby komuś godniejszemu zaufania.
Tutaj mamy do czynienia z nonszalancją, lekkomyślnością a może poprostu brakiem zaplecza fachowego w tej dziedzinie pracy rządu.
Gdybym był w radzie nadzorczej firmy i widział taką nonsalancje Prezesa wnioskowałbym natychmiast nie tylko o odsunięcie "Grada" ale także "Prezesa" premiera... .
Premier nie jest godnym zaufania gdyż szybko zmienia zdanie.. . Ale to może cecha tego rządu.
Na poczatku kryzysu robiono woltę z tego, że powinniśmy należeć do strefy euro. Rozpętała się wtedy wielka bezproduktywna-zastępcza dyskusja. Jakoś szybko ucichła.
Premier nie jest godnym zaufania gdyż wg mnie ma plan rządzenia na dwa tugodnie do przodu, gdy tymczasem powinien mieć plan rządzenia conajmniej na 4 lata. Przypadek z ministrem Gradem potwierdza nieudolność, doraśność, brak wizji i kompetentnych kadr w rządzie Tuska.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)