Gdybym był mieszkańcem Biłgoraja lub wyborcą Janusza Palikota, zadałbym pewnemu posłowi z PO następujące pytania:
- Pan zażywa Pan narkotyki lub jest Pan "kolekcjonerem" tzw. dopalaczy?
- czy Pan naduzywa alkoholu?
- czy bierze Pan jakieś mocne leki psychotropowe?
- czy zabawia się Pan sztucznymi penisami lub vibratorami
- czy spędza Pan wolny czas w rzeźni
A chęć zadania tych pytań związana jest z tym, że w audycjach telewizyjnych ujawniają się u pana kłopoty z wymową, przekręca Pan nazwiska.
Oskarża Pan bezpodstawnie ludzi od morderstwa, opowiada o spermie i krwi w polityce - moze to być związane z zażywaniem albo psyuchotropów albo używek o mocnym działaniu i miesza się panu rzeczywistość z iluzją.
Na wywiady i konferencje w TV chodzi pan z łbem świni - czy to Pana zabawka zabrana z rzeźni z którą Pan się nie rozstaje? Czy uważa Pan, że poseł na sejm powinien byc wyposazony w takie pomoce naukowe jak świński łeb i sztuczny penis?
Na konferencjach prasowych występuje ze sztucznytm penisem - czy to kolejna zabawka i gadżet podęczny jak komórka i laptop, niezbędny do wykonywania mandatu posła RP?
Ponieważ poseł jest osoba publiczną i ma pan wpływ na jakość stanowionego prawa poznanie odpowiedzi na te pytania jest bardz ważene gdyż sytuacja jaka spotkała niedawno jednego z senatorów RP świadczy dobitnie o tym, że o takie rzeczy należy pytać w interesie samego posła czy senatora.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)