Wczoraj obejrzałem sobie "teraz my" z WOjewódzkim i Kamińskim jako gośćmi... .
Rzecz oczywiście dotyczyła minionych wyborów. Patrzyłem i przecierałem oczy ze zdumienia gdyż wszyscy w studio poza WOjewódzkim pokazywali mu, w jaki sposób uprawia politykę w swoim programie: obrażając oczywiście wszystko co z PiS-u rodem, pokazali mu urywki programów, itd. On na to, że nie jest komentatorem politycznym i publicystą więc się polityką nie zajmuje więc niech się go nie pytają.
Gdy mu pokazali programy i jednoznaczną agitkę partyjną uważa, że wolno mu gdyż jest człowiekiem mediów. A w wolnym kraju ludzie mediów są wolni... . I tak w kółko, zacytowano mu jego własne wypowiedzi o swojej widowni której jak określił: "robi lewatywę w mózgu...". Lecz to jak od ściany się odbija, i nie trafia. Jako odreagowanie oczywiście jazda na prezydenta Kaczyńskiego, że z mamą w pałacu prezydenckim mieszka... .
Powiem Państwu, że stwierdzam, że Wojewódzki kwalifikuje się na "leczenie" - mówiąc jego slangiem - lewatywa mózgu jak najbardziej wskazana. On na punkcie Kaczyńskich ma fobie, bez nich istnieć nie potrafi a zdolny do samokrytycyzmu w najmniejszym stopniu nie jest. Mało tego, ten pan sprawia wrażenie tak obiektywnego i nowoczesnego, że nie jest w stanie zauważyć, że jest zaprzeczeniem dziennikarza a jest tylko "szczekaczką" nie mającą żadnych poglądów, nadających zgrabne ale pozbawione głebszej logiki epitety i oskarżenia wobec ludzi których się boi... ???
Na zarzut, że krytykuje tylko Kaczyńskich odpowiada, że on jest od wyśmiewania polityków. Rzecz w tym, że politycy w Polsce to tylko Kaczyńscy... . Gdyż innych nie zna -> nie wyśmiewa... ??? Szczerze powiedziawszy nie wróżę dobrej przyszłości Panu WOjewódzkiego.
Można jego wizerunek porównać do wizerunku Dody, tylko płci męskiej... : bez poglądów, zdeterminowanych i zorientowanych na zwracanie na siebie uwagi za cenę rozsądku, przyzwoitości i inteligencji.
Dodzie mogę wybaczyć, ale Wojewódzkiemu nie, gdyż ten Pan jest bardziej wysmakowany, inteligentny a zatem bardziej groźny -> jeśli swoimi wygłupami rzeczywiście robi "lewatywę mózgu" młodemu pokoleniu. W PZPR od "lewatywy.." był Owsiak uwalniający słonia. W III RP mamy WOjewódzkiego - wyzwolonego ze zdrowego rozsądku. Jaki ustrój tacy klakierzy.. .
p.s. Patrząc jak Kuba stacza się "na dno', myślę że jeszcze na antenie pobędzie jakiś czas a potem będzie miał dużo czsu zrobienie sobie "lewatywy.." w swojej spracowanej głowie.
p.s.
Zapis video:



Komentarze
Pokaż komentarze (27)