Plan opóźnień nie jest zagrożony.
Do szybkiej reakcji zmusiły Donalda Tuska czwartkowe doniesienia o opóźnieniach w budowie Stadionu Narodowego w Warszawie. Według mediów na stadionie ma przeciekać dach, wiele pomieszczeń jest zalanych. Z tego powodu odwołano właśnie imprezę X-Fighters. Mówi się o zmianie wykonawcy budowy.
Donald Tusk postanowił przeciąć te spekulacje podczas zwołanej nagle czwartkowej konferencji prasowej. - Pan premier specjalnie opóźnił wyjazd do domu na weekend – wyjaśniał zaskoczonym dziennikarzom rzecznik rządu Paweł Graś.
Trzy filary bez zakłóceń
Szef rządu zaczął od uspokajającego zapewnienia. – Realizacja planu opóźnień przed Euro 2012 przebiega bez zakłóceń – powiedział. Przypomniał, jak to ujął, trzy najważniejsze filary planu: opóźnienie w budowie autostrady Warszawa-Łódź, kłopoty z terminem oddana do użytku Baltic Areny w Gdańsku i właśnie Stadion Narodowy. – Bez nich, czempionów tego planu, by się nam nigdy nie udało – podkreślił.
Na pytania dziennikarzy, czy przeciekanie dachu i wcześniejsze kłopoty „Narodowego” z niestabilnymi schodami go jednak nie niepokoją, Tusk odpowiedział: - Rzeczywiście, było zagrożenie, mówię teraz o schodach, że usterka może zostać za szybko usunięta. Ale po mojej interwencji wykonawca postanowił wydłużyć naprawę do 120 dni.
Według rządowego planu Stadion Narodowy zostanie oddany do użytku w trzecim kwartale 2011 lub 2012 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)