ojciecredaktor ojciecredaktor
188
BLOG

„ASZdziennik”: Recenzja „X-men” ("GW" style)

ojciecredaktor ojciecredaktor Kultura Obserwuj notkę 0

Specjalnie dla „ASZ-ego” czołowy krytyk „Gazety Wyborczej”.

Macedońska reżyserka, performerka i happenerka Iva Azev powiedziała mi kiedyś, że kino nie może stać w miejscu, musi porzucić gatunkową wsobność, zapoznać to czym jest. Nie zgadzałem się z nią: srebrny ekran musi czerpać – argumentowałem – z narcystycznej refleksji w stylu Bergmana czy wczesnych etiud von Triera.

Iva, z którą przyjaźnię się od jej głośnego debiutu „Zwierzęta unurzane w farbie”, nie chciała się początkowo zgodzić, wskazując na manowce czyhające na zbyt wsobnych artystów. Miała po części rację – mongolskie kino lat 90. jest tu oczywistym przykładem – ale  z drugiej strony lista konkursowych filmów festiwalu w Hasaw-Jurcie cztery lata temu pokazuje coś zgoła przeciwnego. Oto kino w swej najlepszej postaci, nie wadzące się ze światem, lecz wchodzące w metafizyczną kolizję z drobnomieszczańskimi oczekiwaniami i gustami przeciętnego widza.

Rozmowę kontynuowaliśmy jeszcze w jednym ze studyjnych kin w Bagdadzie, gdzie Iva prezentowała swój „Rower, którego nie ma, lecz który będzie”. Byłem tam z moim czteroletnim synem. Ta historia o młodości, która szuka swojej seksualnej identyfikacji nas w sposób duszny zahipnotyzowała, lecz jednocześnie po mistrzowsku uwierała.

Dystrybutor filmu „X-men: Pierwsza klasa” nie zorganizował pokazu prasowego, więc nie możemy przyznać żadnej gwiazdki.

(c) „ASZdziennik” 2011. Prawie wszystko zostało zmyślone.

"ASZdziennik". Najlepsze zmyślone newsy w Polsce. Zostań fanem na FACEBOOKU. A to ASZ-a strona-matka.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura