Demony historii znów podniosły głowę.
Obchody 70. rocznicy mordu na żydowskich mieszkańcach Jedwabnego skończyły się skandalem. Uroczystości zakłócili przedstawiciele okolicznych miasteczek domagający się większego uznania ich udziału w tragicznych wydarzeniach roku 1941.
Grupa hałaśliwie zachowujących się kilkudziesięciu osób próbowała zakrzyczeć przemawiających tego dnia w Jedwabnem Tadeusza Mazowieckiego (czytał list od prezydenta Komorowwskiego) i Władysława Bartoszewskiego. Dało się słyszeć okrzyki: „Gross, ty kłamco”, „Nie tylko Jedwabne” czy „Nie zapominajcie o naszych stodołach”.
Jak ustaliła policja, byli to mieszkańcy między innymi takich miejscowości jak Wąsosz czy Radziłów. Zdaniem protestujących, masakry ludności żydowskiej z rąk sąsiadów w ich wsiach i miasteczkach niesłusznie wypadły z debaty publicznej.
– Jan Tomasz Gross w „Sąsiadach” dopuścił się przeogromnej manipulacji lokując Jedwabne w centrum mapy pogromów w regionie – powiedział PAP jeden z wójtów. – Tymczasem my też mieliśmy tragedie godne promocji na świecie. A tylko Jedwabne korzysta z rozgłosu. Proszę popatrzeć na ich nowe stodoły, każda, nie wymawiając, na 300 chłopa.
Jak się dowiedzieliśmy w wydawnictwie Znak, niezadowoleni wójtowie nie mogą na razie liczyć ze strony Jana Grossa na rewizję tekstu „Sąsiadów”. Historyk pracuje teraz bowiem nad esejem o antysemickich motywacjach polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Więcej tekstów "ASZdziennika" znajdziesz tutaj
(c) „ASZdziennik” 2011. Wszystkie cytaty i prawie wszystkie wydarzenia zostały zmyślone


Komentarze
Pokaż komentarze (7)