W związku z poawiającymi się informacjami o awarii monitoringu w miejscu zabójstwa/znalezienia zwłok Generała, załączam w charakterze notki i z gorzką satysfakcją własny umieszczony wczoraj komentarz:
"oczywiście, że policja nie stwierdzi udziału osób trzecich. A o osobach drugich i czwartych nie będzie się wypowiadać, bo nikt jej o to nie spyta. Zrsztą tylko idiota lub prawicowy oszołom mógłby poddawać w wątpliwość samobójczą śmierć zadaną kilkoma strzałami w głowę. Prawda?
I ten cholerny pech, że akurat monitoring od tygodnia był popsuty - pokazywał, ale niczego nie nagrał...ot, usterka techniczna..."
Mój wpis bloger Dunajec skomentował równie lapidarnie, co trafnie: "Nu, wot tiechnicieskaja oszibka... Żałko!"
Patrzę ci ja teraz w lustro i myślę sobie: Prorok jaki, czy cuś...
Z wczorajszych wypowiedzi różnych takich zakazanych mord kręcących się koło władzy można domyślić się treści otrzymanego przez nich sms-a: "Generał miał kłopoty rodzinne, a doszukiwanie się innych przyczyn samobójstwa jest pozbawione postaw".
Przy okazji oświadczam, że czuję się dobrze i nia zamierzam popełnić samobójstwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)