Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski
1797
BLOG

Free Your Mind

Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski Polityka Obserwuj notkę 3
  • ...trudno na poważnie przyjąć, że wychodząc z prawdziwych i bardzo dokładnie opisanych, często udokumentowanych przesłanek można dojść do wniosków tak idiotycznych, że nawet GW pospołu z MAK, Millerem, Osieckim, Gruszczykiem, czy TVN24 takich dotychczas nie wymyślili. Do rozmowy z Jakuckimi była to kilkuletnia rzetelna, drobiazgowa praca wytrzymująca każdą MERYTORYCZNĄ krytykę. Co się potem stało? Możemy się nie dowiedzieć nigdy. Może seryjny samobójca przypadkem przechodził obok i zatrzymał się na chwilę by spojrzeć bez pośpiechu w oczy... W takich sytuacjach człowiek jest zupełnie sam ze swoim zwierzęcym strachem.
  • ostatnie wydarzenia pokazują, że nie ma mocnych. Gen. Petelicki był może jedynym mającym charakter (tak, wiem, ze był bardziej milicjantem niż żołnierzem) i możliwości by choćby spróbować doprowadzić do przejęcia władzy (siłowego w oparciu o wojsko, bo innej realnej drogi nie widzę). Czuł się mocny jak mało kto. Andrzej Lepper też miał charakter. No i obaj mieli pogrzeby z honorami na koszt Pańśtwa.
    Reszta morda w kubeł i do roboty albo wyp. za granicę i to szybko, póki jeszcze można. Przyszłość widzę czarno, właściwie ta przyszłość już tu jest .

    To właśnie chyba FYM ostatnio przytaczał niesamowitą wypowiedź gen Czabana: "czuję się przywalony górą kamieni i jedyne czego pragnę, to by krew wypłynęła na powierzchnię ziemi i wskazała miejsce zbrodni" (cyt. z pamięci może niezbyt dokładny). To coś znaczy, tych słów nie wypowiedziała piętnastoletnia pensjonarka, tylko generał, szef wojsk powietrznych
  •  
  • Tu wszędzie wieje grozą. Za chwilę skończy się Euro i powoli zaczniemy zauważać, że to nie nocnik i nie ręka, lecz głębokie cuchnące szambo i  zalewane usta. Większość, niestety i tak bedzie próbowała śpiewać: "Polacy, nic się nie stało"...
  •  
  • Rok 45. Polsko-radziecki patrol prowadzi niemieckiego jeńca. W którymś momencie Rosjanin zatrzymuje jeńca i każe mu, by ten kopnął go w dupę. Niemiec się wzbrania, lecz ponaglony jednoznacznym ruchem lufy pepeszy ostatecznie kopie Ruska w tyłek. Ten zabija go krótką serią. Zdumiony Polak zapytał, dlaczego sojusznik nie zabił od razu, a kazał się kopnąć. Nu! ty durak! – usłyszał w odpowiedzi – nie znajesz czto my nie agresory. ( Za Ściosem)
  • notka z własnych wcześniejszych komentarzy w tej sprawie.

jako zodiakalny Bliźniak posiadam dwie, albo więcej twarzy, czy może osobowości. Na potrzeby tego miejsca jestem zwolennikiem poszanowania prawdy w życiu publicznym, zachowania podmiotowości tak państwa, jak i jego obywateli każdego z osobna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka