Mnie na ten przykład zaintrygowały te jednakowe gacie "bandytów-kiboli-faszystów" - i przypomniała mi się taka jedna inna manifestacja z grupami "bandytów-kiboli-faszystów" w identycznych kominiarkach.
Przypadek?
Czy sorty mundurowe?
Dziwne wrażenie robi dokładne obejrzenie zapisu z monitoringu: nie ma tam ani zaczepek, ani klepania, ani policzka, ani pijanych marynarzy. Jest pani i pan sprawiający wrażenie, jakby się znali. Podeszli do siebie może na pół sekundy, podali sobie ręce, lub dotknęli dłońmi, lub podali sobie coś - a po odejściu na kilka kroków odwrócili się by coś sobie powiedzieć. Bez emocji, bez zrozumiałej w takich sytuacjach gestykulacji.
I na to kupą nadlecieli panowie w jednakowych gaciach
Kacpro o tym pisał, ale on jest "ukryty".


Komentarze
Pokaż komentarze (2)