Dlaczego wszystkie ekshumacje są fundamentalnie ważne
Przez madia przetacza się fala dyskusji o zasadności czy też bezzasadności ekshumacji wszystkich ofiar wydarzeń umownie opisywanych jako katastrofa smoleńska. Ponieważ jestem spokojny o to, że nikt w przestrzeni publicznej nie pokusi się o wyartykułowanie niżej wymienionych przyczyn – chcąc nie chcąc- sam to zrobię.
Pełen zakres ekshumacji pozwoli odpowiedzieć na kilka fundamentalnych pytań
-
czy wszystkie ofiary zginęły z tej samej przyczyny i w tych samych okolicznościach
-
czy znajduje to potwierdzenie w obrażeniach zwłok
-
jak duża ilość ofiar „wygląda jakby spały” - i jakim cudem, skoro „kłąb mięsa”
-
czy wszystkie ofiary zginęły w tym samym miejscu – tu czas na postulowane przez blogerkę Ślepą Mańkę analizę próbek ziemi i porównanie ich z ziemią smoleńskiego błota
-
przy okazji badania czy ciała nie zostały pomylone co do miejsca pochówku i ich tożsamości trzeba sprawdzić czy wszystkie ciała mają znaną tożsamość – czy lista pochówków pokrywa się z listą pasażerów – a nie ma tam jakichś „no name” - nie mówiąc już o cegłach czy innych obciążeniach trumien - zamiast niektórych ciał – gdyby ta ostatnia ewentualność znalazła potwierdzenie – pojawi się litania dalszych pytań.
Trzeba mieć nadzieję że prokuratorzy postawią takie pytania - i poszukają na nie odpowiedzi. Że nie skupią się jedynie na poszukiwaniu potwierdzenia wybuchu/wybuchów.
Że przełożeni prokuratorów pozwolą im na postawienie wyżej wskazanych pytań – i na rzetelne poszukanie odpowiedzi na nie.
Że - o ile będą naciski na ograniczenie zakresu badań do czynności okołowybuchowych - znajdzie się prokurator, który spektakularnie złoży dymisję i poda do publicznej wiadomości jej przyczynę
Wyrażam przy tym naiwną nadzieję, że w ramach prowadzonego śledztwa nikomu nie przyjdzie do głowy jakieś eksperymentalne (niewątpliwie uzasadnione „dobrem śledztwa”) zniszczenie drugiej tutki – gdyż byłaby to najprostsza droga do... podmianki resztek maszyn. Pewnie nawet kokpit cudownie „odnalazł się byłby”.
Wtedy zwrot wraku nie napotykałby już na dalsze trudności.
Jeżeli te pytania nie zostawią postawione i rzetelnie skonfrontowane z rzeczywistością – będzie to potwierdzenie, że - jak napisałem wcześniej - PIS istotnie DORZYNA śledztwo smoleńskie.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)