Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski
108
BLOG

...wieprza pieprzem - czyli Smog i Węgiel

Andrzej Tokarski Andrzej Tokarski Energetyka Obserwuj temat Obserwuj notkę 2


...gdy chce kto obywatela uderzyć - jeśli trzeba, po smog sięgnie


 


 


....PIS - cokolwiek by złego o nim mówić - próbuje (na razie średnio skutecznie, jeżeli nie liczyć czczych deklaracji – ale jednak) przeciwstawić się likwidacji polskiego górnictwa - więc, w dalszej perspektywie, położeniu łapy na polskim węglu przez kapitał międzynarodowy i przeniesieniu zysków z jego eksploatacji do międzynarodowej kieszeni - więc rozpętano histerię pt. smog, by nakręcić bat i na węgiel i na obywateli.


 


to jedna strona medalu, jest też druga:


Polska rzeczywiście emituje dużo zanieczyszczeń, jednym z emitentów są przeróżne śmieci i niskiej jakości paliwa spalane przez ubogich obywateli. To może trzeba powtórzyć za Piotrem Ikonowiczem: to jak wynagradzacie swoich obywateli, wy, urzędnicy, pracodawcy, że nie stać ich na przyzwoity opał?


 


albo to:


ile dziesięcioleci potrzebuje Państwo, by ZMUSIĆ odpowiednie organy, w tym samorządy do obligatoryjnego wprowadzania systemu zielonej fali w ruchu drogowym - wszędzie gdzie jest to możliwe. To co jest obecnie, to nadal jakaś katastrofa połączona z chyba dziedzicznym debilizmem - być może ma to jakiś związek z nadreprezentacją członków PSLu w samorządach - to nawet wydaje się prawdopodobne...


 


i jeszcze to:


koszt wydobycia tony węgla w kopalni, to ułamek kwoty którą trzeba zapłacić za tonę u sprzedawcy - węgiel jest po prostu bardzo drogi z powodu sposobu dystrybucji. Może zamiast przez dziesięciolecia prowadzić badania, analizy, dyskutować, powoływać komisje i podkomisje - zmniejszyć i to radykalnie obciążenia podatkowe kopalni i przemysłu wydobywczego - pilnując przy tym by ceny na składach również spadły adekwatnie do obniżki podatków - np. poprzez wprowadzenie państwowej sieci dystrybucji, która przez konkurencję wymusi podobne działania całego sektora.


 


Do tego trzeba dołączyć dwa słowa o innych źródłach energii. Jeżeli skończymy z tolerowaniem grabieży kieszeni obywateli przez dostawców prądu i gazu - ułatwimy obywatelom przejście na inny opał.


Przecież nikt nie pali węglem dlatego, że lubi go dźwigać po schodach - tylko dlatego, że nie ma innego wyjścia.


 


Nie martwiłbym się przy tym o spadek dochodów Państwa z podatków z węgla. Obywatele nie zakopią tych pieniędzy w ogródku - tylko wydadzą je gdzie indziej - płacąc podatki pośrednie, dając zarabiać innym obywatelom - którzy też wydadzą swoje dochody, dając zarabiać kolejnym obywatel...kt...wyd...j..g...i... - płacąc podatki pośrednie. Już Państwo widzicie: koło zamachowe zaczyna się kręcić i napędza kolejne kółka.


Rzecz tylko w tym by na samym początku nie pchać kijów w szprychy. Lub innej metafory używając: zaprzestać uporczywego pieprzenia wieprza.


 


Kończę, bo doszliśmy już prawie do rozważań o podatku dochodowym - a to temat na inną okoliczność....


jako zodiakalny Bliźniak posiadam dwie, albo więcej twarzy, czy może osobowości. Na potrzeby tego miejsca jestem zwolennikiem poszanowania prawdy w życiu publicznym, zachowania podmiotowości tak państwa, jak i jego obywateli każdego z osobna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka