8 obserwujących
194 notki
108k odsłon
291 odsłon

PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ idą po PIS - idą ze wsi

Wykop Skomentuj3


Dobra Zmiana czy – DRUGA ZMIANA?



PRAWO - bo podstawowym źródłem prawa jest SUWEREN – dopiero później Ustawy i rozporządzenia – bo władza ustawodawcza wypływa z woli i wyboru SUWERENA – bez woli SUWERENA nie byłoby władzy ustawodawczej w kształcie jaki znamy obecnie

Prawem SUWERENA jest sprawowanie władzy przez swoich przedstawicieli (nie właścicieli) – lub bezpośrednio. Bezpośrednio – znaczy tyle ile jest zapisane – przez referenda, wybory, plebiscyty – ale również przez nacisk, strajk, protest – aż do przymusu bezpośredniego przy pomocy wideł i kłonic – wobec nieskuteczności innych środków.

SUWEREN – NARÓD ma PRAWO.


SPRAWIEDLIWOŚĆ – bo mija trzy lata rządów PIS – i czas na sprawiedliwą ocenę ich dorobku. Tym bardziej, że obecny kryzys wsi, rolnictwa, produkcji rolnej w wielu dziedzinach nie jest bez związku z trzyletnim marazmem, brakiem przewidywania, brakiem szerokiej wizji rozwoju – czyli mówiąc wprost – spokojnym głębokim snem ministra Jurgiela – nie zakłócanym narastającym, a wypływającym z obserwacji, przekonaniem, że oprócz zaniechań, mamy do czynienia z działaniami sprawiającymi wrażenie celowych, nakierowanych raczej na upadek, a nie tak szeroko deklarowany rozwój polskiego rolnictwa.

Wątpliwości pojawiły się już na początku, na etapie nowelizacji ustawy o obrocie ziemią – deklaratywnie mającej uszczelnić rynek wykupu polskiej ziemi i handlu ziemią przez obcokrajowców – w efekcie akt prawny znacznie ograniczył obrót między polskimi obywatelami, w tym rolnikami – zostawił natomiast szeroko otwartą furtkę dla gmin wyznaniowych. Kto żyje z otwartymi oczami i uszami, ten wie, że te gminy wyznaniowe, to po pierwsze Kościół Katolicki – przez tysiąc lat indoktrynacji popartej ogniem, mieczem i sznurem z pętlą na końcu – wmówiony Polakom – już tysiąc lat temu opisywanym jako bezgranicznie łatwowierni i naiwni - jako depozytariusz ich własnych wierzeń,
ale jeszcze bardziej PO PIERWSZE – to żydowskie gminy wyznaniowe, działające w Polsce na nadzwyczaj uprzywilejowanych zasadach wynikających z nadzwyczaj niejasnych przesłanek. Te dwa podmioty od zawsze bardzo łase na polską ziemię i nieruchomości zostały umocowane w wwym ustawie na pozycji bardzo szczególnie uprzywilejowanej – można powiedzieć, że wyjętej spod kontroli.

Zwracały uwagę rozbieżności między deklaracjami rządowymi, a realnymi działaniami – cóż z tego, że od lat deklarowano powstanie polskiego holdingu przemysłu i przetwórstwa rolnego – skoro do dnia dzisiejszego on nie tylko nie powstał – ale nie zrobiono czegokolwiek na drodze jego stworzenia.
Dopiero obecny kryzys na rynku owoców z jednej strony, a zbliżające się szybkimi krokami wybory samorządowe – i coraz wyraźniej rysujące się widmo klęski PISu na wsi, już uznanej za właściwie zdobytą, odbitą z rąk PSLu – spowodowały, że nasz (?) złotousty premier, brat żydów i samego Bibiego, co prędzej ruszył w Polskę odgrzewać stare deklaracje, składać nowe, snuć wizje złotego wieku polskiego rolnictwa – trudno nie odnieść wrażenia, że wszystko to po to by na chwilę załagodzić protesty i jakoś doczołgać się z przyzwoitym wynikiem do wyborów samorządowych.

Tak więc rolnictwo jeżeli jakoś sobie radzi, to raczej mimo rządu, niż dzięki niemu – ponieważ jednak sytuacja z powodu zbiegu szeregu niekorzystnych czynników stała się dramatyczna – można powiedzieć, że wyszło szydło z worka, gacie spadły, widać goły zadek i nic tu pudrowanie obietnicami już nie pomoże.

Tym bardziej, że rolnictwo nie jest jedyną dziedziną zawaloną przez rząd PIS – i jest to coraz bardziej widoczne. Właściwie, budujące są tylko deklaracje – tyle że na deklaracjach nic nie można zbudować – oprócz złudzeń.

Naród czekał na wyjaśnienie straszliwej i tragicznej katastrofy smoleńskiej – i co dostał? Grafomańskie idiotyczne dywagacje Macierewicza – na coraz większej ilości obserwatorów sprawiające wrażenie celowego zacierania śladów i ukrywania winnych. Wsparte działanie komisji w której kilkudziesięciu darmozjadów hojnie ciągnęło do własnych kieszeni nasze pieniądze – za nic – bo takie są efekty ich pracy. Nic nie wiedzieliśmy i nic nie wiemy – i za to sowicie zapłaciliśmy.
Nie są ukarani winni -wszyscy widzieli Tuska, Kopaczową, Komorowskiego i cały szereg pomniejszych szubrawców – jak co najmniej kłamali w żywe oczy, co najmniej – nikomu włos z głowy nie spadł – a wszyscy powinni resztę życia spędzić w więzieniu, a nie pętać się od telewizji do telewizji - za nasze pieniądze.

Nie są ukarani inni winni działania na szkodę czy to obywateli, czy to Państwa Polskiego jako całości. Nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za afery reprywatyzacyjne w całej Polsce – tak, tak, siedzi kilku adwokatów, ale gdzie reszta? Dlaczego HGW jeszcze plącze się po ratuszu warszawskim? Dlaczego Waldemar Pawlak ma czelność pokazywać się ludziom po tym jak zawierał kontrakt gazowy z Rosją. Powinien dawno siedzieć i przepadek mienia.

Poza deklaracjami i gigantyczną czystką wyższej kadry dowódczej, dopełniającą bilans strat po Mirosławcu i Smoleńsku nic się nie dzieje w Wojsku Polskim. Nic poza kolejnymi deklaracjami – bo poza tym że w deklaracjach jesteśmy rosnącą potęgą, to nie idzie za tym żadna rzeczywistość. Poza powstaniem oddziałów Samobieżnego Mięsa Armatniego zwanych w skrócie OT.

Zamiast troski o rozwój własnej armii – i własnego przemysłu obronnego, jesteśmy mamieni bezpieczeństwem wynikającym z sojuszu z USA -państwem rządzonym przez – coraz bardziej wyraźnie to widać – człowieka tyleż niezrównoważonego i nieobliczalnego – co, i to też coraz wyraźniej widać, uwikłanego w szereg tajemniczych zależności wobec środowisk żydowskich,oraz, co nie jest bez związku, Rosji - mających wpływ na jego zachowanie i podejmowane decyzje. Ostatnia wypowiedź Trumpa o ewentualnej obronie Czarnogóry – powinna otrzeźwić najodporniejszych zwolenników sojuszu z USA – może poza Richardem Henry'm Czarneckim – na ale ten, jak się wydaje, zrobi i powie wszystko by zostać przy ukochanym wyśnionym słoiku z konfiturami.
Zamiast dbać o własny przemysł obronny, pasiemy przemysł amerykański, robimy to również łamiąc prawo, w sposób pozaprzetargowy, półjawny, niejawny. Cuchnący na kilometr korupcją.

Naród zobaczył również, a może było to najbardziej traumatyczne, obrzydliwe, oburzające doświadczenie, jakie zaserwował nam rząd PIS – niesłychana, budząc ogromny niesmak i zażenowanie erupcja serwilizmu, służalczości, całkowitej podległości,braku charakteru i braku jakiejkolwiek troski o polski interes narodowy – w związku z nowelizacją ustawy o IPN – to również dało powód do rosnących wątpliwości co do rzeczywistych intencji rządu PIS, intencji Jarosława Kaczyńskiego – oraz ich niezależności i odporności na naciski. Tu warto zwrócić uwagę na ostatnią wypowiedź naszego głównego sojusznika: Wiktora Orbana. Po ostatnio odbytym spotkaniu z jakże nam bliskim Benjaminem Netanjahu – można powiedzieć, że panowie pili sobie z dzióbków...

Naród zobaczył też jak wygląda Telewizja i media publiczne pod rządami Dobrej Zmiany – zamiast tak szeroko deklarowanego podniesienia poziomu, dbania o prawdę i poszerzanie dostępu do rzetelnej  informacji – mamy tępą jednostronną tubę propagandową, klecącą z mozołem i uporem nierzeczywisty obraz świata postrzeganego z punktu widzenia interesów partii rządzącej i jej sojuszników, z wyraźnym wskazaniem na interesy państwa okupującego ziemie palestyńskie

Ludzie widzą, Naród widzi potajemne, niejawne dopuszczanie do masowej infiltracji polskiej przestrzeni biznesowej przez firmy izraelskie, wchodzenia podmiotów izraelskich w sfery działań publicznych – dostępu do mediów, komunikacji, lotnictwa, budownictwa. Ludzie coraz szerzej zadają sobie pytanie: czy mamy do czynienia z dopinaniem projektu zbudowania państwa żydowskiego na ziemiach polskich? Czy dopinany jest projekt Polin? Projekt Judeopolonia?
Ze znacznym udziałem wybranego z wskazania PIS – Andrzeja Dudy, pięciorzędowego polityka o nijakim obliczu i wątpliwych kwalifikacjach – na urząd prezydenta?

Ludzie zastanawiają się: czy ten holding rolno-przetwórczo-spożywczy co to ma powstać na bazie Elewaru, będzie rzeczywiście polski – czy Polski z nazwy – a kapitał w jakimś (jakim?) stopniu okaże się żydowski – oczywiście przypadkiem. Jeżeli powstanie, bo łatwo przecież może się okazać, że wszystkie te obietnice są jedynie i wyłącznie obliczone na użytek gry wyborczej – a potem żaden holding nie powstanie (albo powitanie a po wyborach zostanie sprzedany) wszystko wróci do normy, obietnice pozostaną obietnicami, a polscy rolnicy pozostawieni sami sobie – ich gospodarstwa upadną, zostaną zlicytowane za długi -  a następnie wykupione za grosze przez tych, którzy mają pieniądze – i mają podwójne obywatelstwo – i są członkami gminy wyznaniowej.
Rozumiecie Państwo?

Nie będzie potrzeby przepychać na siłę ustawy reprywatyzacyjnej, zmuszać Patryka Jakiego, by złożył w ofierze własne dziecko – po co? Ludzie sami sprzedadzą za bezcen swoje nieruchomości – i wszystko będzie lege artis – nikt nie zarzuci, że coś stało się z naruszeniem prawa.


Dlatego tak szalenie ważne jest, nie tylko dla rolników, ale dla nas wszystkich, by rolnicy wyegzekwowali na rządzie rzeczywistą szybką i skuteczną pomoc dla siebie – wyegzekwowali rzeczywiste działania na korzyść Polski i Polaków – bo jeżeli tego nie zrobią, nie zmuszą rządu do lojalności wobec własnych obywateli – a nie jakichś szemranych „braci”

-  to ten nasz polski patriotyczny rząd, co to na kolanach z ludem swoim do kościoła, a tylko patrzeć jak krzyżem przed Najświętszą Panienką będą na komendę leżeć –


przehandluje nas do gołej dupy. Uczyni obywateli drugiej kategorii, a jedyna nadzieja będzie, jak zawsze  - w emigracji.

W ten brutalny sposób przyjdzie nam się dowiedzieć, że Dobra Zmiana była w istocie DRUGĄ ZMIANĄ – tam, gdzie nie zdołałaby nas zawlec Banda Rudego – sami poszliśmy – a był to element założonego planu. Taki ostatni etap wyścigu . Taki finisz na stadionie...


Dziękuję za uwagę

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka