Czego nas uczy Powstanie Warszawskie
Postaram się krótko i treściwie: Uczy szacunku i oddawania Chwały Bohaterom i tym Poległym i Tym Martwym – to jest poza dyskusją. Cześć i Chwała!
Poza tym nauka dla młodzieży i dla ich rodziców: jeżeli widzicie że ktoś rozbraja armię, dekapituje struktury dowodzenia - i równocześnie opowiada na prawo i lewo jak dba i wzmacnia potencjał bojowy, usprawnia dowodzenie i jest największym w świecie polskim patriotą jakiego dotąd świat nie widział – oraz
– rozbroiwszy armię i zdekapitowawszy struktury dowódcze, dokonuje masowego powołania pod broń niedoświadczonej naiwnej i pełnej dobrych chęci młodzieży, rozdania im broni niewiadomej przydatności do użycia w warunkach bojowych, podbudowuje swe działania tanią i bezgranicznie infantylną propagandą – pokonacie każdego, kto stanie na swej drodze...
…. to wtedy pamiętajcie: tak właśnie wyglądało przygotowanie do rozpętania Powstania Warszawskiego – po propagandowym przygotowaniu nastrojów zostało dokonane programowe rozbrojenie powstańców przez odgórnie narzucone przez dowództwo AK wycofanie ciężkiego uzbrojenia z Warszawy do Puszczy Kampinoskiej. A później mające znamiona celowego działania spalenie części struktur powstańczych, skutkujące aresztowaniem niektórych przyszłych powstańców, oraz przepadkiem ich uzbrojenia.
A potem, na koniec - na siłę na chama zmuszono lokalne dowództwo do rozpętania bezprzykładnej bezsensownej rzezi i zagłady całego miasta. Brali w tym udział gen Okulicki – nie bez podstaw uważany za sowieckiego agenta, oraz niejaki Monter. Kto nimi kierował i realizacją jakiego planu się motywował – patriotyczni historycy wam tego nie powiedzą.
Więc teraz, gdy wciskają wam natrętnie ten wzorzec pan Macierewicz, czy pan Duda, czy pan Morawiecki, czy sam pan Kaczyński – pamiętajcie!!! : są na świecie i w kraju siły którym bardzo zależy na znaczącej redukcji Narodu Polskiego. Zrobią w tym celu wszystko i nie wstrzymają się z każdym kłamstwem i każdą zdradą – gdyż takie pojęcia w ich języku nie istnieją.
Gdy są tacy chętni szafować życiem młodych ludzi – to dać im po Grocie w łapę, kilka paczek amunicji do kieszeni – i – na Specnaz, panowie politycy, na Specnaz – na pierwszą linię. Pokażcie jak się ginie za Ojczyznę.
A my – popatrzymy, czy przypadkiem szeregi wroga nie rozstąpią się przed nimi, jak – Morze Czerwone przed Mojżeszem (a może Morze Martwe – czujne Umysły Obcisłe mnie na pewno poprawią).
Trzeba umieć powiedzieć natrętnym propagandzistom tragicznej martyrologii: won, spadać na bambus, bujajcie się na gałęziach. Ojczyźnie jesteśmy potrzebni – ale żywi. Nie martwi.
Dziękuję za uwagę
150
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (2)