Jeśli zatrzymania lekarzy okażą się w 100% trafione znaczyć to będzie, że nikt już nie będzie mógł powiedzieć, że istnieje ścisła grupa ortodoksyjnych wyznawców Allaha, którzy są zdolni do zabijania niewinnych w imię swojego krzywo pojętego nacjonalizmu. Gdyby informacje się potwierdziły okazałoby się, że szajka Bin Ladena potrafi swoimi mackami objąć nawet trzeźwo myślących muzułmanów.
Cieszy ciągłe oburzanie się części grupy tej wiary, którzy zdecydowanie odcinają się od ideologii dżihadu, jednak na nic może się to zdać, jeśli wystarczy, aby znalazł się jeden śmiałek kamikadze, który dla swojego mentora jest gotów niszczyć i zabijać.
Polityka otwartych drzwi przynosi obecnie Anglikom korzyści, ale głównie dzięki temu, że z tych otwartych drzwi korzystają m.in. Polacy, którzy napędzają brytyjska gospodarkę (tak podaje np. centrala związkowa Trades Union Congress). Sytuacja zdaje się być o tyle poważna, że 1/10 mieszkańców Wielkiej Brytanii to własnie muzułmanie.
Najważniejsze pytanie brzmi: ilu jeszcze zostanie przez Al-Kaidę przekonanych do samobójczych misji? Pytanie o tyle poważne, co straszne. Nie tylko dla UK, ale i dla całej Europy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)