Jan Bury, poseł PSL: "Rozumiem, że spotkanie Donald Tusk-Lech Kaczyński trwało tak długo, bo panowie przez rok ze sobą nie rozmawiali. Uważam, że prezydent powinien rozmawiać ze wszystkimi szefami klubów parlamentarnych, a nie tylko z szefem największej partii opozycyjnej. My jesteśmy przygotowani na wybory, od dawna to postulujemy. Czekamy teraz na ogłoszenie ich terminu. To, co dzieje się w ostatnich dniach, to oznaka, że Polska cofnęła się do początku lat '90 ubiegłego wieku, czyli czasów sprzed demokracji."
1. Prezydent rozmawia z tymi, których opinii potrzebuje. Tyczy się to głównie polityki, ponieważ ważne są spotkania prezydenta np. z mniejszościami narodowymi, czy małymi związkami wszelakiej maści.
2. Fundamentalne pytanie: Czy początek lat '90 to czasy sprzed demokracji? Wszak to podstawy III RP. Podważając jej podwaliny PSL stawia się na rozdrożu, bo za IV RP też nie przepada. Wręcz jest jej wrogiem.
Wypowiedź posła Burego jest chyba nieco niefortunna, postawa trochę napuszona, a sformułowania niezbyt przemyślane. Ja jednak idąc spać zastanowię się jeszcze, czy początek lat '90 to czasy sprzed demokracji.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)