Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
1010
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 3

„Szatan znowu zwyciężył” – tak wyniki wyborów skomentował Nergal. Z kolei Donald Tusk podziękował za sukces Panu Bogu.

Niedzielny wieczór. Mam w domu uruchomić rzadko używane urządzenie. Szalik Lecha, książki, otwieracz, korkociąg, komputer, siekiera do rąbania drewna w kominku – to przedmioty przyjazne, będące w częstym użytku. A wrogie urządzenie, którego od paru lat prawie nie ruszam, nazywa się telewizor. Z przyciskiem włączającym obraz na pilocie daję sobie jakoś radę. Jest nieźle, już za drugą próbą trafiam na właściwy. TVP odnajduję łatwo, bo to drugi kanał. Dalej niestety jest problem. Mam porównać sondaże, a za cholerę nie wiem, na którym kanale jest TVN i Polsat. Coś tam chyba dwadzieścia ileś albo może trzydzieści? Cóż, wybory wygrała Polska, która nie ma podobnych problemów.

„Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię. W moim sercu jest Lech i na dobre, i na złe” – śpiewam na meczach Kolejorza od dzieciaka. Nucę to sobie właśnie pod nosem. Przegraliśmy. Znowu. Bywa. W sztafecie polskich pokoleń taki ciąg porażek to nic wyjątkowego. Nasi przodkowie przegrywali ze zdrajcami, szumowinami, sprzedajnymi kolaborantami zdecydowanie dłużej. Rada: trzymajmy się w kupie. Przy swojej bandzie. Twarda, nie załamująca rąk ekipa to wartość. Ceńmy to, co mamy. Nie zmieniajmy się w zamian za mgliste obietnice, że może wtedy na naszych zagłosują. Nie zagłosują. Za to stracimy to, co mamy. A mamy całkiem sporo. Coś, czego oni nigdy nie będą mieć. Niech sobie zgadują, co. Głowa do góry. Walczymy dalej.

PiS dostał 30 proc. głosów, bo po prostu więcej nas nie ma.  I za szybko nie będzie. My, kontynuujący historię i tradycję polskiego narodu, jesteśmy mniejszością. Sporą, zdeterminowaną, perspektywiczną, ale mniejszością. Emigracyjny publicysta prof. Tymon Terlecki pisał w 1948 r.: „Polska sowiecka nie byłaby Polską. Byłaby rzeczywistością innego wymiaru kulturalnego, związkiem o innym składzie chemicznym... Nawet gdyby w niej przywrócono orła z koroną, jako symbol bez głębszego znaczenia, bo już odcięty od pnia historii”. Niestety, sprawdziło się. Inny z emigracyjnych komentatorów, Jan Ulatowski, stwierdzał: „Wynarodowienie znacznie szybciej kradnie narodowi substancję niż tysiące poległych w szaleńczych walkach”. Zapewne PiS mógł poprowadzić kampanię wyborczą lepiej, wprowadzić w nią więcej satyry, sarkazmu, happeningu. Niestety, zabrakło go, ale to rzecz trzeciorzędna. Umiarkowanie wierzę w PR-owe czary-mary w wykonaniu mniejszościowego obozu, który nie ma wielkich mediów. Pozostaje nam praca u podstaw.

PiS powinien być bardziej umiarkowany, przestać mówić o Smoleńsku, przepraszać za to, że żyje, a wtedy dostanie więcej głosów, bla, bla, bla... Imponujący wynik Antoniego Macierewicza pokazuje, ile warty jest cały ten bełkot.

„Czy jestem Stańczykiem, trochę takim błaznem? Tak” – stwierdził Janusz Palikot. Nie, ty, kolego, jesteś tylko kupą komercyjnego szajsu. „Cwelebryta” – znasz takie nowe określenie z młodzieżowego slangu?

W Wałbrzychu głośna afera korupcyjna pomogła PO – dostała tam ona 45 proc. głosów. W Poznaniu jedynką na liście PO był Rafał Grupiński, ale wyprzedził go Waldy Dzikowski, startujący z trzeciego miejsca. Powody wydają się oczywiste. Dzikowski schował się przed zarzutami korupcyjnymi za immunitetem, a Grupiński za żadną łapówę oskarżony nie jest. Na cieniasa, co nawet nakraść się nie potrafi, elektorat PO głosować nie będzie.

Ironia ironią, ale ja czuję się po tych wyborach podwójnie przegrany. Bo Donalda na razie nie obalili kibole. Zdecydowana większość tego, co świadome i zaangażowane w kibicowskim ruchu, poszło głosować na PiS. Ile nas było? Sto tysięcy? Niestety, nie przełożyło się to na postawę niechodzących na mecze dresiarzy z osiedla. Ilu z nich poszło zagłosować na Palikota? Niestety, niemało. Mimo to nie mam cienia wątpliwości, że zbliżenie pomiędzy obozem niepodległościowym a ruchem kibicowskim było NAJWAŻNIEJSZYM pozytywnym wydarzeniem nie tylko w tej kampanii. Ale były to dopiero pierwsze koty za płoty. Wynik wyborów pokazuje, że stowarzyszenia i grupy kibicowskie czeka gigantyczna praca formacyjna i wychowawcza wśród małolatów na dzielnicach, w osiedlach i miasteczkach. Dla Polski, dla odbudowy substancji narodowej, tradycji Powstania Warszawskiego, Powstania Wielkopolskiego, Żołnierzy Wyklętych... Olbrzymia praca, bez kibiców NIEWYKONALNA. „Damy radę, bo kto ma dać radę, jak nie my?” – mówił Staruch w czasie manifestacji przeciwko rządowi Tuska. Niebawem napiszę na ten temat coś większego. Póki co, sygnalizuję, że ci na prawicy, którzy będą przeciwko kibicowskiemu nowemu otwarciu występować, będą mieć ze mną do czynienia. Kto chce, niech ryzykuje.

„Spalić, wsadzić, zdelegalizować!” – takim okrzykiem w czasie ciszy wyborczej podjęliśmy z kolegami polemikę z napotkanymi zwolennikami Palikota w jednej z poznańskich knajp. Hasło było przeróbką skandowanego przez zwolenników legalizacji marihuany „Palić, sadzić, zalegalizować”. Podpięli się pod nich palikotowcy. „Porozumienie Janusza Palikota z Inicjatywą Wolne Konopie jest w istocie NIEPOROZUMIENIEM” – napisała Inicjatywa Wolne Konopie. A kogo to obchodzi? Efekt wyborczy został osiągnięty.

Natalia Krystek chciała kupić w kiosku gówno! – tę sensacyjną informację ujawnił portal Łazarz.pl. Jej dość zaskakująca decyzja konsumencka spotkała się ze zdroworozsądkową odpowiedzią poznańskiego kioskarza. Oświadczył on, iż gówna nie sprzedaje. No dobra, uściślijmy: portal podał informację, że pani Natalia chciała kupić „Gazetę Wyborczą”. A kioskarz udzielił jej wspomnianej, jakże merytorycznej odpowiedzi. W efekcie portal doniósł na kioskarza do jego centrali. Albowiem stanie na straży godności gazety, w której pisują rodziny stalinowców, jest na Łazarzu.pl obowiązkiem wszystkich światłych obywateli, oprócz kiboli i moherów.

No dobra, przyznaję się, że wypowiedź Nergala rozpoczynającą dzisiejszą rubrykę wyssałem z palca. Tylko dlaczego wszyscy w nią uwierzyli? Wiem, że poza tym nie byłem dzisiaj zbyt śmieszny. Wszyscy wiedzą dlaczego. Trzymajmy się. Zero załamki, sto procent woli walki.

Piotr Lisiewicz

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka