awersja awersja
49
BLOG

Dzieci - zastosowanie praktyczne.

awersja awersja Polityka Obserwuj notkę 0

         Z okazji Dnia Dziecka postanowiłem postawić proste, rzekłbym nawet - dziecinnie proste, pytanie. Komu...? Oczywiście sobie. Nie sądzę, aby komukolwiek chciało się odpowiadać na tak proste pytanie, które zdaje się być dalekim od polityki, powodzi, czarnej skrzynki, czerwonej zarazy, wyborów i dupy Maryni. Wiadomo, że powyższe tematy dominują w mediach, dyskusjach, polemikach i tym podobnym biciu piany. A zatem - do dzieła. Oto moje pytanie: do czego służą dzieci...?
 
 
         Oj, już widzę na twarzach niektórych Salonowców grymas zniesmaczenia. Na innych nawet oznaki oburzenia świętego. Kilkoro zamyka właśnie okno przeglądarki ze stroną Encomium Moriae. Do wyjątków należą osoby, które zechcą za chwilę przejść ze mną na drugi brzeg tęczy...
 
         A zatem, skoro pozbyliśmy się już Czytelników szukających słupków poparcia, deklaracji wyborczych, zapisów skrzynek i innych imponderabiliów III, 4 i w pół do piątej RP, postarajmy się odpowiedzieć na zadane pytanie... Oto moje propozycje:
 
1. Dzieci służą nam do sprzedaży zup błyskawicznych i kredytów bankowych.
 
Czy trzeba dowodu potwierdzającego słuszność odpowiedzi...? Ależ wystarczy jedynie obejrzeć jakikolwiek blok reklamowy w telewizji publicznej, prywatnej, misyjnej lub partyjnej. Jeśli ktoś chce wiedzieć, dlaczego dzieci reklamują różne produkty w TV - chętnie odpowiem, ale za pieniądze (taki już jest mój zawód)...
 
2. Dzieci służą nam do zmiany wizerunku, np. do tego, aby z prostaka i kłamcy zrobić męża stanu.
 
Czy trzeba dowodu potwierdzającego słuszność odpowiedzi...? Ależ wystarczy jedynie zajrzeć do prasy, radia lub telewizora. Dla Salonowców o mocnych nerwach polecam również obejrzenie archiwalnych filmów z okresu III Rzeszy, ZSRR lub 4 RP. Jeśli ktoś chce wiedzieć, dlaczego dzieci kreują wizerunek prostaków i kłamców - chętnie odpowiem, ale za pieniądze (taki już jest mój zawód)...
 
3. Dzieci służą nam do „becikowego”.
 
Czy trzeba dowodu potwierdzającego słuszność odpowiedzi...? Ależ wystarczy jedynie sprawdzić, co Rzeczpospolita gwarantuje dziecku po tym, jak już otrzyma ono „becikowe”. Oczywiście pytam o realne gwarancje, a nie konstytucyjne i ustawowe brednie. Jeśli ktoś chce wiedzieć, dlaczego „becikowe” jest wykorzystaniem dziecka - chętnie odpowiem, ale za pieniądze (taki już jest mój zawód)...
 
4. Dzieci służą nam do emerytury.
 
Czy trzeba dowodu potwierdzającego słuszność odpowiedzi...? Ależ wystarczy jedynie sprawdzić, z jakich środków będą wypłacane nasze emerytury za lat 10, 20, 30. Jeśli ktoś chce wiedzieć, dlaczego nasze przyszłe emerytury są wykorzystaniem dziecka - chętnie odpowiem, ale za pieniądze (taki już jest mój zawód)...
 
         Można jeszcze przytoczyć kilka odpowiedzi równie prawdziwych, jak powyższe. Można, ale po co...? Jutro już będzie 2 czerwca. Jutro nasze sumienia będą czyste, myśli pełne troski, a gęby pełne frazesów.
 
         Jest jednak w tej beczce dziegciu łyżka miodu. Otóż przeglądałem ostatnio część listy darczyńców w akcji 1% dla OPP. Akcji, w którą „wplątałem” Salonowców dzięki uprzejmości Salonu.24 (za co szczerze dziękuję Właścicielom i Administratorom). Na owej liście zwracałem uwagę na numery NIP - kilkanaście z nich pochodziło z rejonów Polski, w których jedynym źródłem informacji o „mojej” OPP mógł być wyłącznie Salon.24. W imieniu Podopiecznych - dziękuję.
 
         Na zakończenie: deklarowałem, że chętnie odpowiem na pytania, ale za pieniądze (taki już jest mój zawód)... Jeśli, Czcigodny Salonowcu, stać Ciebie na postawienie pytania - nie wahaj się...! Co zaś tyczy zapłaty - nie musisz mi płacić...
 
...wystarczy, że zafundujesz kolonię letnią dla dziecka, które bez Twojej pomocy na taką nie będzie nigdy stać. Nie łudź się jednak, że gestem tym oczyścisz sumienie Narodu. Sprawisz tylko, że do powyższych czterech odpowiedzi dopiszę piątą:
 
5. Dzieci służą nam do tego, abyśmy o nie dbali...
 
 
 
Zastanów się. Zapytaj. Zadbaj.
 
(info: awersja@gazeta.pl)
awersja
O mnie awersja

Licznik odwiedzin: Poza autorem nikt tutaj nie zagląda...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka