aztec-anonimowiec aztec-anonimowiec
54
BLOG

Zakrzyczanie rzeczywistosci

aztec-anonimowiec aztec-anonimowiec Polityka Obserwuj notkę 23

Zadziwiajace rzeczy sie dzieją.

Klangor medialny siega zenitu. Usilowanie zrobienia bohatera z Leppera w imie walki z kaczystowsim terrorem dochodzi do punktu w którym trzeba przyznać ze zrobiliśmy z siebie idiotów. I probowaliśmy robić idiotów z naszych czytelników.


Bo fakty wygladaja na dzien dzisiejszy tak: Kaczmarek sypnal albo Ziobro. Inne wersje sa raczej skladanymi na predce fantazjami bez poparcia w faktach.

WERSJA LEEPPERA PADLA. Taśma Ziobry i kolejne zeznania (Filipka) to potwierdzają

Wiec wersja ziobry jest najbardziej prawdopodobna i zaklada ze Kaczmarek popelnil BARDZO POWAZNE PRZESTEPSTWO.

Przypuszczam ze to nie przeszkodzi w dalszej walce o nowe lepsze jutro bez Kaczynskich, po prostu zostanie zakrzyczane bzdurami o tym czy Ziobro wkładał ręke do prawej czy lewej kieszeni. Albo o tym ze 3 lata temu kupił dyktafon. 

A poza tym ogólny zwyczajowy jęk z powodu upadku obyczajów bo w totalitarnym państwie Kaczyńskich wszyscy sie nawzajem nagrywają (to że zwyczaj ten wprowadził red. Michnik pomijamy już milczeniem, prawda?)

Po prostu istota sprawy, czyli łapówkarstwo zostanie zakrzyczane przez sfanatyzowanych nienawiścią pracowników mediów.  Rozjazd rzeczywistosci i ich poglądów na nią zupelnie im nie przeszkadza.

"Fakty to bzdury" zdają sie mówić dziennikarze.

Liczy sie tylko to żeby szybko zaczarować rzeczywistość,  żeby ten wstrętny Kaczor drugi raz nie dorwał sie do władzy.

Dla każdego rozsądnie myślącego ostatnie dni są niestety potwierdzeniem zadziwiającej stronniczości, wręcz fanatyzmu niektórych mediów.

Widać jak na dłoni że media zamiast opisywać istniejącą rzeczywistość. kreują własną,  zupełnie alternatywną i mającą z faktami bardzo luźne powiązanie.

Dlaczego tak sie dzieje? 

Pracowałem w mediach i mam wrażenie ze tu nie chodzi o jakieś odgórne polecenia, (chociaż związków głównych bossów medialnych z totalitarnymi  służbami PRL nie należy lekceważyć), ale tu chodzi o osobiste poglądy dziennikarzy. Nienawisc do Nixona wsrod dziennikarzy byla chyba jeszcze bardziej zapiekla niż do Kaczorów. (Passent ost. "Polityka").

To jest nienawiść do "moherów". Do całej tradycji. To jest nienawiść szanownych państwa z miasta do "chamów" tak haniebnie dominująca przez ostatnie 10 lat na scenie medialnej,( która teraz nagle została zawieszona w imie walki z Kaczyzmem). To jest nienawiść do instytucji i ludzi którzy ośmielają sie  mówić Jaśnie Państwu co ma robić a czego nie robić,( czyli próbujących obronić jakieś normy moralne).

Całą tą znienawidzoną tradycyjną rzeczywistość symbolizuje teraz Kaczyński. Który jak żyje to nie przeszkadza. Ale jak śmiał wogóle sięgać po władzę? Jak jest przy władzy to jest zagrożeniem dla całego postępu i "naszych europejskich (czyt. lewicowych) wartości "

Podsumowując: nie sądze żeby coś mialo sie zmienić w tej haniebnej zupelnie postawie dziennikarzy. Bo problem nie jest w slużalczosci wzgledem szefów. Wiadomo ze z niewolnika nie ma pracownika. A ci pracownicy są wręcz nadgorliwi.

Oczywiśćie od razu mówie ze nie mam pretensji do dziennikarzy o to że mają poglądy. Mam pretensje ze w imię fanatyzmu sprzeniewierzają się etyce zawodowej i tak jak teraz próbują zakrzyczeć rzeczywistość. 

 


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka