Od siedmiu lat mamy czas cudów. Począwszy od cudu drugiej Irlandii, którą wyhodował nam Jego Europejska Wysokość Donald I Tusk tak skutecznie, że od nadmiaru tej irlandzkości ludzie uciekają do tej pierwszej Irlandii aż po cuda ostatnie czyli zakup przez katechetkę spraw wewnętrznych Wunderwaffe dla Straży Granicznej czyli samolotów bez głowy. Jako kronikarze otaczającej nas cudownej rzeczywistości Baba i Chłop czują się obowiązku podsumować miniony rok, tak aby utrwalić pamięć o najniezwyklejszych cudach, jakie miały miejsce przez ostatnie 12 miesięcy a także dowieść, iż są one spełnieniem proroctw największych wieszczów i wróżów. Pisma wypełniają się na naszych oczach, drodzy Rodacy…
Rok 2014 to był dziwny rok, w którym spełniać się zaczęły proroctwa i przepowiednie. Najważniejszą z nich była ta popełniona przed sześćdziesięciu cztery laty przez Czesława Miłosza, który skreślił swoje pamiętne słowa: "Spisane będą czyny i rozmowy". Siermiężna technika tamtych ponurych lat nie była na najwyższym poziomie, dziś zapewne poeta by napisał "nagrane zostaną...", ale nie bądźmy drobiazgowi, nie o sposób rejestracji wszak chodzi a o jasnowidzenia zdarzające się wieszczom.
O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju! Ciebie lud zowie dotąd rokiem urodzaju…
Wieszcze w ogólności jasnowidzący są. A Mistrz Adam szczególnie. Bo też ten nasz roczek 2014 obfity i urodzajny był. Przede wszystkim obfity i urodzajny w cuda. Konkretnie cuda sondażowe i cuda nad urną. Wszyscy do tej pory wiedzieli, że jak rośnie PISowi to spada PO i odwrotnie. A tu się okazało, że jak w sondażach rośnie PiSowi to co prawda spada Platformie ale wybory wygrywa PSL. Cuda, Panie, takie, że nawet Natenczas Wojski by się zdumiał...
Nie wiemy ilu u nas cymbalistów ale, cymbały występują obficie, zwłaszcza w okolicach ulicy wiejskiej oraz siedzib ministerstw toteż podziwiać mogliśmy i do wierzenia, bo do użytku się nie nadają, przyjąć niejedną cymbalską ustawę i mnóstwo takichże rozporządzeń...
Po raz kolejny okazało się ,że Polacy sport lubią i to na poziomie wyższym niż krążenie Exministry Muchy w stroju niedbałem dookoła Basenu Narodowego. W tym roku byliśmy bowiem świadkami meczu bokserskiego Korwin vs. Boni w kategorii białe rękawiczki rozegranego w siedzibie prezydenta. Wobec odmowy walki przez jednego z zawodników nokautem, walkowerem i decyzją ludu zwyciężył Janusz Korwin- Mikke. Na decyzję składu sędziowskiego przyjdzie nam pewnie poczekać, ale wiele skazuje na to, iż grono to zgłosi votum separatum wobec poprzednich werdyktów...
Proroctw się naspelnialo w tym roczku bez liku, ale chyba najważniejszym z nich było wyniesienie Donalda Tuska na europejskie ołtarze. A raczej out-arze, z angielska i dosłownie. Wieszczyli to niemal wszyscy, sam zainteresowany zaprzeczał ogniscie i przysięgał na klęczkach, ze ojczyzny łona nie porzuci i... Wystarczyła drobna aferka z zapisanymi na nośnikach czynami i rozmowami by zrobił out na outarz. Pewnie ze strachu przed następnym wersem miłoszowskiej poezji podejrzewając, ze świat zimowy, sznur i gałąź pod ciężarem zgięta też mogą być prorocze.
Inny znowu wieszcz, tym razem Cyprian Kamil obwieszczał :
Mówią , że postęp nas bogaci co wiek;
- Bardzo mi to jest miło i przyjemnie –
W tym roku postępu nie brakowało, począwszy od pędziolino a na samolotach bez głów kończąc. Technologia po prostu zalewa nas postępem a to wszystko dzięki jaśnie oświeconej działalności koalicji POPEEZEL. Czekamy na ziemniaki wielkości arbuzów i samochody bez kół. Wtedy dopełni się drugi wers przepowiedni mistrza Cypriana. Będzie miło i przyjemnie.
Nikt natomiast nie wyczytał z fusów ani kurzych flaków, ze następczyni stołka po Donaldzie Pierwszym bedzie deficytowa. Intelektualnie deficytowa. Swoje panowanie zaczęła od tańca z gwiazdami na dywanie w Berlinie a potem było już tylko gorzej - dwa wywiady, z których do wiedzieliśmy się, ze od chodzenia w szpilkach nie bola jej nogi i że nie stać jej na ciuchy, które tygodnik ''Viva'' musiał pożyczać w zaprzyjaźnionych sklepach. No i poznaliśmy możliwości fotoszopa
Jedną z ważniejszych spełnionych w roku minionym wieszczb była z pewnością ta popełniona przez Tuwima, który słowami ''...i nie udźwigną, taki to ciężar'' przewidział kłopoty z Pendolinem, a ściślej z udźwignięciem ciężaru jego eksploatacji. I chociaż zamiast tysiąca atletów była cała rzesza urzędników posilających się nie kotletami a łapówkami i giftami podstolnymi to jednak trzeba przyznać, że poeta trafił w sedno - nie udźwignęli a najważniejszy macher przejechał się na tym, na czym pekape przejeżdża się od lat - na zegarze
Żeby było postępowo, dżęderowo i nowocześnie nie możemy w tej wyliczance wieszczy pominąć kobiet. ''Oto partia, ludzkości wzrok! Oto partia, siła ludów i sumienie'' pisała noblistka Wisława Szymborska. Niestety, kłopot z nią mamy uczniowski typowo, zastanawiamy się co poetka chciała powiedzieć, a raczej o jaką partię jej chodziło? PiS? PO? A może wywieszczyła ostatni sukces ZSL-u pisząc o sumieniu ludów
Na nic lamenty, utyskiwania Co było wczoraj odeszło w cień Niepamięci. Niech się święci Cud... Śpiewał przed laty Stanisław Soyka. Śpiewał i wyśpiewal, czy tez może wykrakał. Cudu wzmiankowanego doświadczył osobiście PAN Prezydent Bronisław Komorowski a sąd, nie chcąc zapewne burzyć obrazu, tę niepamięć przyklepał i nie dostrzegł w niej niczego zdrożnego. Cóż, w tej sytuacji musimy i my pogodzić się z losem i sklerozę głowy państwa przeczekać. Byle do maja i do wyborów, mamy tylko nadzieję, że Naród żadnego cudu nie doświadczy, ani niepamięci, ani nad urną...
Cuda tak wielkie naszym kraju się dzieją, że nawet zdarzyła się cudu inwersja czyli cud odwrócony. Otóż w Warszawie niby z posad bryła świata ruszyć miała fragmentarycznie druga linia metra. Poruszenie to nastąpić miało, dzięki ozy czemu wpływowi wyborów samorządowych. I tu właśnie zdarzyła się niezwykła inwersja czyli cud na opak. Cudowne bowiem jest to, że Matka Wszystkich Warszawiaków HGW wybory wygrała a metro jak nie ruszyło tak nie rusza. I to jest dopiero cud. Wcale nie mniemany.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)