Z rana usłyszałam, że w szwedzkim salonie IKEA jakiś imigrant z Erytrei zadźgał dwoje ludzi. Użył do tego celu noża uprzednio zakupionego czy też gwizdniętego w dziale drobnego sprzętu gospodarstwa domowego tegoż salonu. Spodziewałam się, że dalszy ciąg opisu tej obrzydliwej zbrodni będzie standardowy: sprawcę ujęto po krótkim pościgu, prokuratura, szok itede. Jednak szok to ja bym przeżyła, gdyby nie fakt, że ze strony lewactwa spodziewam się już wszystkiego, więc skończyło się na kilkusekundowym paraliżu narządu mowy. Otóż w konsekwencji tego tragicznego wydarzenia zarząd IKEA zastanawia się, czy nie zaprzestać w swoich salonach sprzedaży noży kuchennych. Kiedy już, Drodzy Czytacze, odzyskacie zdolność operowania palcami na klawiaturze, skomentujcie to jakoś bo mnie konceptu zabrakło.
Przychodzi mi do głowy tylko takie literackie skojarzenie, bo ja z pokolenia czytających literaturę wygnaną. Otóż pan Zagłoba widząc niejaką ociężałość umysłu pana Zamoyskiego z serca doradził spożywanie ziaren słonecznikowych i popijanie ich słusznymi ilościami wina, aby oleum w nich zawarte do głowy dotarło uzupełniając zaistniałe tam niedobory. Konopne siemię ponoć też może być, tylko wina mocniejsze spożywać trzeba jako, że oleum konopne cięższe od słonecznikowego i większej mocy na dotarcie do pustego łba potrzebuje. Radą tą ośmielam się podzielić z zarządem IKEA w nadziei, iż jako, że sami Szwedzi przyznali panu Sienkiewiczowi literackiego Nobla, przyjmą ją chętnie i z pożytkiem dla siebie i ludzkości zechcą zastosować, co napisawszy kreślę się z należnym poważaniem etc...
Monika Nowak
-----------------------------------------
Zapraszamy na naszą stronę facebookową: https://www.facebook.com/babaichlop


Komentarze
Pokaż komentarze (3)