Takie pytanie wpadło mi do łepetyny, gdy poczytałem o tym co się dzieje.
pole do popisu dla pismaków, niech wyliczą ile z naszych kieszeni zapłaciliśmy wszystkim odwołanym ministrom.
i poproszę społeczną akcję np. GW (im nie jest wszystko jedno przecież) w temacie i po linii zmiany umów o pracę ministrom.
nie może byc tak, żeby dla kasiory pracować w rządzie!
no to ciach!
kto oglądał to wie:)


Komentarze
Pokaż komentarze