Mój ulubieniec dał głos:
Dżentelmeni zastąpią troglodytów
gratuluję wszystkim głosującym na PO....
z Palikotem tworzą dobrany duet:)
poniżej wklejam artykuł z Rzepy , gdyż może niedługo trafić do archiwum a szkoda by było, żeby takie perełki zniknęły...
"Stefan Niesiołowski
|
Stefan Niesiołowski
|
Powyborcza koalicja Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością moim zdaniem nie jest możliwa. PiS jest dla Polski nieszczęściem. PO nie powinna więc dogadywać się z partią Kaczyńskiego, lecz bronić przed nią Polaków, doprowadzić do tego, aby znalazła się ona poniżej progu wyborczego i jak najprędzej znikła ze sceny politycznej.
Najlepiej by było, gdybyśmy mogli rządzić samodzielnie i liczę na to, że po wyborach tak się stanie. Wtedy będziemy mogli rozliczyć rządy PiS.
CBA do likwidacji
Moim zdaniem jak najszybciej powinniśmy zlikwidować Centralne Biuro Antykorupcyjne, instytucję niepotrzebną, pełniącą rolę policji politycznej. CBA nie ma na koncie żadnych sukcesów, tylko kompromitacje i nieudolne działania. W świetle tego, co mówi Janusz Kaczmarek, wieloletni prokurator i człowiek doświadczony, to instytucja szkodliwa dla demokracji.
CBA jest niepotrzebne, bo przecież zanim powstało, także walczono z korupcją. W czasach SLD na tym polu odnosiliśmy dużo większe sukcesy niż obecnie. Afera starachowicka została wyjaśniona, winni postawieni przed sądem. Tymczasem przez dwa lata rządów PiS nie pamiętam, żeby chociaż jedna sprawa znalazła finał sądowy. Ani jeden człowiek nie został skazany.
Pisowscy przestępcy pod sąd
Nie będziemy się przejmować protestami działaczy PiS przeciw likwidacji CBA, bo ludzie podejrzani o przestępstwo, panicznie bojący się komisji śledczej, są niewiarygodni. Trzeba będzie rozliczyć wszystkich, którzy uczestniczyli w nielegalnych działaniach. Jeżeli potwierdzi się, że szef CBA Mariusz Kamiński instalował podsłuchy u polityków i tworzył grupy hakowe do zwalczania opozycji, będzie to oznaczało, że jest przestępcą i powinien zostać ukarany. Jeżeli zaś Janusz Kaczmarek mówi prawdę, przestępcami są również Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro i oni także powinni być postawieni przed sądem.
Przy okazji już po odsunięciu Ziobry będzie trzeba oddzielić stanowisko ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Taki niezależny prokurator mianowany na określony czas byłby niezależny, podobnie jak sędziowie.
Walka z korupcją powinna się opierać na dwóch filarach: łapaniu przestępców i prywatyzacji. Bo jeśli jest prywatny właściciel, odpada problem korupcji przy organizowaniu przetargów. Po prostu właściciel wybiera najtańszą i najlepszą dla swojej firmy ofertę.
PiS prywatyzację zablokowało, bo członkowie tej partii jako mentalni socjaliści nie uznają własności prywatnej. My wrócimy do prywatyzowania gospodarki.
Zamknąć sprawę lustracji
Prawo i Sprawiedliwość zlikwidowało w Polsce lustrację. Tak przy niej majstrowało, tak ośmieszyło ideę, ciągle nowelizując ustawę lustracyjną, że lustracja jest dziś martwa i nikogo nie obchodzi. Na nikim nie zrobiłaby już najmniejszego wrażenia na przykład informacja, że głównym agentem PRL-owskiego wywiadu był Antoni Macierewicz. Zostałoby to odnotowane na trzeciej stronie "Faktu", obok nie do końca ubranej panienki.
Byłem twórcą lustracji w Polsce, pisałem wszystkie ustawy lustracyjne, ale dzisiaj uważam tę sprawę za zamkniętą. W Kościele tak dużo pisano o biskupach, którzy byli agentami, że w pewnym momencie wszyscy machnęli na to ręką. Poszło to tak daleko, że w pewnymmomencie przestało mieć znaczenie. Platforma wszystko, co miała do zrobienie w tej sprawie, już zrobiła.
Bez mundurków, bez defilad
Przynajmniej niektóre z idiotycznych postanowień Romana Giertycha jako ministra edukacji trzeba będzie odwołać, chociażby mundurki. Oczywiście walka z przemocą w szkołach jest potrzebna, ale jest to proces skomplikowany i żadne giertychowskie trójki tego nie załatwią. Izolacja dzieci trudnych i wyrzucenie ich poza nawias szkolny jest tragicznym pomysłem. Nie dostrzegam jednak tak palącego postulatu dotyczącego oświaty, który należałoby zrealizować natychmiast.
Gdy będzie rządzić Platforma, na pewno nie będzie też rozbuchanych uroczystości historycznych, które tak uwielbiają liderzy PiS. Lech Kaczyński zachowuje się, jakby kierował powstaniem warszawskim, a generał Tadeusz Bór-Komorowski wypełniał tylko jego rozkazy.
My nie będziemy organizować wystaw czy defilad, bo to nikogo nie obchodzi. Na takie imprezy chodzi zaledwie garstka ludzi. To zresztą zasługa Prawa i Sprawiedliwości, które skompromitowało instytucje patriotyczne, wykorzystując je do celów politycznych.
Odblokować eurokonstytucję
Bardzo poważnie będzie trzeba zmienić polską politykę zagraniczną. Przede wszystkim trzeba odbudować dobre stosunki z naszymi sąsiadami i całą Unią Europejską. Dotychczasowe nastawienie do Unii polegało na myśleniu: co się uda zablokować. Nasza delegacja jechała na szczyty rządowe czy ministerialne, zastanawiając się, gdzie Polska może zastosować prawo weta.
Wobec poszczególnych krajów zachowywaliśmy się tak, jakby chodziło nam o prowokowanie konfliktów. Przypomnijmy choćby to, jak Jarosław Kaczyński obraził Niemców, mówiąc, że zamach na Hitlera Clausa von Stauffenberga był rachityczny. To podłe kłamstwo i świadczy o prostactwie premiera. Kaczyński mógłby Stauffenbergowi buty czyścić.
Celem nowego rządu natychmiast po wyborach powinno być pokazanie innym krajom, iż w Warszawie nie rządzą już polityczni troglodyci, lecz dżentelmeni. Musimy szybko zastanowić się, w jaki sposób odblokować europejski traktat konstytucyjny.
Nie ruszać becikowego
Obecny rząd nie przeprowadził reformy finansów publicznych. Nie wiem, czy z powodu niekompetencji, czy braku woli. Przez to nie wykorzystujemy dobrej koniunktury gospodarczej, która może się niedługo skończyć. A obniżenie podatków i kosztów pracy jest konieczne. Jednak Platforma wycofuje się z pomysłu podatku liniowego, gdyż idea ta jest tak szeroko atakowana, że moglibyśmy przegrać wybory.
W jednej sprawie nie musimy wiele zmienić. Myślę o polityce prorodzinnej, która jest rzeczą wartościową. Becikowego bym nie ruszał. Trzeba chronić rodziny wielodzietne, dbać o kwestie dotyczące macierzyństwa: zasiłki czy alimenty. To, co robi minister Joanna Kluzik-Rostkowska, nie jest głupie.
Nie oznacza to jednak, że widziałbym dla niej miejsce w gabinecie, który stworzy po wyborach Platforma. Kluzik-Rostkowska ponosi polityczną odpowiedzialność za samo uczestniczenie w rządzie PiS. Kompromituje ją sama zgoda na zasiadanie obok takich kreatur jak Zbigniew Ziobro, Anna Fotyga czy Wojciech Jasiński. Ktoś, kto wchodzi w skład rządu Kaczyńskiego, traci moralne prawo do zasiadania w jakimkolwiek przyzwoitym polskim rządzie.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)