Ogłaszam prywatną wojnę z operatorem kablówki UPC.
Mogę znieść, że są oszustami ( nie dziwi to w Bolandzie) ale oni na dodatek są bezmyślni !!
a na pewno bezmyślnym jest szef sprzedaży czy kto tam u nich odpowiada za już zdobytych klientów.
Co jest trudniejsze: zdobycie nowego klienta czy utrzymanie starego?
wg mnie zdobycie nowego i chyba każdy się z tym musi zgodzić, ne c`est pas?
Ale chłopska logika jest obca decydentom z UPC. Już tłumaczę o co chodzi:
Ponad rok temu podpisałem umowę na internet, 94 PLN/miesiąc, 1 MB/sek. Umowa promocyjna na rok.
Półtora miesiąca przed zakończeniem umowy dzwonię na infolinię, z pytaniem co dalej, co mi mogą zaproponować itp..
Pani przekazuje mi informację, że nic nie mają dla mnie i mam zadzwonić i tu podaje dokładną datę. Mea culpae, że nie sprawdzam terminów z regulaminu, ale w swojej naiwności nie przypuszczam, że Pani poda mi termin, który uniemożliwi mi rozwiązanie umowy z UPC.
Bo cóż się okazuje? po kolejnym telefonie proponują mi inne warunki (notabene niezbyt zadowalające- aster ma lepsze a w tym momencie mam już wybór, gdyż w moim bloku aster się pojawił) a ja mogę je albo przyjąć albo spadać na drzewo (w sensie nie mam już szans na rozwiązanie umowy, gdyż termin jest tak wybrany, że nie ma miesiąca do zakończenia umowy co jest warunkiem sine qua non )
Umowa automatycznie przedłuża się na kolejny rok a ja mam tylko 1 miesiąc w roku na rozwiązanie tejże.
Zirytowany tym, mając wiele spraw na głowie odkładam decyzję co dalej na później.
a dalej okazuje się być już kompletnie niewesoło, bo jak się okazuje nie dość, że nie mogę przez kolejny rok rozwiązać umowy ( znaczy mogę, ale musiałbym zapłacić 270 PLN) to oferty promocyjnej żadnej już nie mam i muszę przez kolejny rok płacić 94/miesiąc za 1 MB. cool, prawda?
ok, zapłacę, ale obiecuję draniom, że kolejnego terminu dopilnuję i rozwiążę umowę z nimi. na dokładkę obiecuję im rozsiewać czarny pijar o nich gdzie tylko zdołam, w czym mam nadzieję wszyscy czytający mi dopomogą, prawda?:)
przyznaję, że w większości to moja wina, nie dopilnowałem, ale w głowie mi się nie mieści takie postępowanie firmy. byłem zadowolony z korzystania z ich usług i gdybym został trochę inaczej potraktowany, to złego słowa bym nie powiedział. niestety wyszło to tak, ze albo biorę co mi dają albo spadam na drzewo.
ok, ich wola, jeśli dla nich priorytetem jest zdobycie nowego klienta, zamiast utrzymania starego to luz. telekomy już się nauczyły, że taka polityka jest krótkowzroczna, operatorzy też się nauczą. oby...
konkluzja:
po pierwsze primo: firmy w Bolandzie jeszcze dużo muszą się nauczyć
po drugie primo: nigdy więcej nie mieć nic wspólnego z UPC !!!
po trzecie primo ultimo: w Bolandzie trzeba pilnować wszystko na maksa bo inaczej zostaniesz wydymany!
a ja wkraczam na ścieżkę wojenną z UPC. przynajmniej taką satysfakcję będę miał...
howgh!


Komentarze
Pokaż komentarze (40)