Lech Wałęsa się odezwał. Znowu. Jezu, za jakie grzechy? Przecież po sprawie publikacji IPN obiecywał, że nie będzie już rozmawiał z dziennikarzami... A, prawda - o swojej przeszłości. Parcie na szkło jako choroba ma swoje prawa i dzisiaj pojawił się nowy efekt:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5574954,Walesa__Saakaszwili_popelnil_blad.html
Geniusz elektryki, który w pojedynkę obalił komunizm, wie: to Saakaszwili popełnił błąd. Złota myśl numer jeden:
Trzeba zrozumieć partnera, kiedy można go przycisnąć a nawet przylać, a kiedy nie wolno tego zrobić bo będzie kuku
Gu gu ga ga ple ple - tak mniej więcej można by streścić przemyślenia LW.
Ja nie popieram Rosji, ja jestem przeciw, ale zdaje sobie sprawę z paru rzeczy nieuregulowanych
I na deser:podkreślił jednak, że jeśli zostanie poproszony o pomoc, to zaangażowanie będzie jego obowiązkiem.
Czy ktoś mógłby się zlitować nad tym człowiekiem i sprawić, żeby przestał wypowiadać się publicznie? Zero sensu, forma jak zawsze wywołująca ból w uszach - i oczywiście nieustające przekonanie o własnej istotności. Ludzie, ile można?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)