Konrad Banachewicz Konrad Banachewicz
32
BLOG

Noc żywych trupów: reaktywacja strasznego dziadunia

Konrad Banachewicz Konrad Banachewicz Polityka Obserwuj notkę 4

Nasz narodowy skarb kolejny raz dał głos. Kampania wyborcza się skończyła i polityczna nekrofilia w postaci obnoszenia wszem i wobec Bartoszewskiego straciła rację bytu – nic dziwnego, że stęskniony za uwagą tłumów Władysław-już-nie-profesor-Bartoszewski (zdaje się, że niemieccy przyjaciele doszli do wniosku, że zrobił swoje i można sobie przypomnieć o przepisach obowiązującego w Reichu prawa) postanowił się poudzielać. Próbka przemyśleń:

 Takie zachowania jak 31 sierpnia w Gdańsku czy wcześniej w czasie obchodów 1 sierpnia w Warszawie to objaw bolszewizacji w myśleniu.” (chodzi o buczenie i gwizdy wobec Borusewicza, a wcześniej wobec samego W.B.)

Takiego zdziczenia jak w tym roku nie widziałem nigdy. Za stalinizmu tego nie było.”

Ja rozumiem, że można nie przepadać za PiS i uważać wszystkich nie popierających obecnej władzy za matołów, watahę i co tam jeszcze – porównywanie obecnej sytuacji do prześladowań Powstańców w czasach stalinowskich świadczy o, delikatnie mówiąc, postępującej utracie kontaktu z rzeczywistością. Zwłaszcza, jeśli – tak jak sam Bartoszewski – zaliczyło się podczas czarnej stalinowskiej nocy odsiadkę.

Jedna partia, jeden przywódca, jedna dyrektywa, jedna myśl” – a to już zdaje się nie stalinizm tylko jego największy konkurent (ale też lewica, więc nie ma się co czepiać).

Podnieś rękę, a ja wyję. A o co wyjesz, wyjcu?” – a tutaj, drogie dzieci, nasz szanowny autorytet demonstruje, jak to chamstwo należy zwalczać siłom i godnościom osobistom. Prawda, że zgraby bon-mot Jaśnie Autorytetowi wyszedł?

 

Kiedy Władysław-już-nie-profesor-Bartoszewski pieni się przed kamerami na temat gorszej jakoby części elektoratu – to jest w porządku. Kiedy miota się o dyplomatołkach – to jest fantastycznie. Gdy w geście solidarności z kapusiami typu Olechowskiego czy Skubiszewskiego pisze listy protestacyjne – to oczywiście dowód na chęć obrony kultury politycznej w Polsce. Ale kiedy wygwiżdżą go weterani Powstania – nie jakieś chłystki, tylko równi mu byli towarzysze broni – to jest dowód na chamstwo. Kiedy stoczniowcy wybuczą Borusewicza – to jest bolszewizacja (ciekawe, że sam wybuczany B.B.  jakoś się nie żalił publicznie).

 

Zespół Perfect śpiewał kiedyś „Trzeba  wiedzieć, kiedy ze sceny zejść – niepokonanym”. Wprawdzie nie zastosowali się do własnej porady, ale to osobna kwestia. Szkoda w każdym razie, że ktoś nie zasugerował takiego podejścia Władysławowi Bartoszewskiemu. Nie pomógł nawet przykład Stefana Mellera: człowieka z nie tak bohaterskim życiorysem, ale jednak umiejącego wyrazić swój sprzeciw bez staczania się do poziomu karczemnej awantury.

 

Ubolewamy czasem nad wybitnymi Polakami, których dobry Pan zabrał z tego świata w młodym wieku – i to rzeczywiście jest bardzo bolesne, do czego mogliby dojść niektórzy z nich. Ale czasami zdarza się sytuacja przeciwna i zastanawiam się czasem, czy to nie jest gorsze: kiedy bohaterowie żyją za długo.

table.lfmWidget20070724123544 td {margin:0 !important;padding:0 !important;border:0 !important;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmHead a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/header/chart/recenttracks_regular_red.png) no-repeat 0 0 !important;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmEmbed object {float:left;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmFoot td.lfmConfig a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/footer/red.png) no-repeat 0px 0 !important;;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmFoot td.lfmView a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/footer/red.png) no-repeat -85px 0 !important;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmFoot td.lfmPopup a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/footer/red.png) no-repeat -159px 0 !important;}

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka