Konrad Banachewicz Konrad Banachewicz
21
BLOG

Za co kocham tabloidy

Konrad Banachewicz Konrad Banachewicz Polityka Obserwuj notkę 0

No i znowu Kazio Marcinkiewicz – nic na to nie poradzę, ale telenowela z udziałem Zetafona rozwija się w najlepsze. Jak w porządnym tasiemcu, mamy bohatera budzącego początkowo sympatię (patrz: ranking popularności Kazia podczas premierowania), który następnie popada w tarapaty (odstrzelenie przez JarKacza), przeżywa perypetie natury osobistej (rozstanie z żoną i nowa fantastyczna wybranka w modnej bluzeczce), by wreszcie – w okolicach tysięcznego odcinka – ujawnić mroczną tajemnicę... I tu właśnie zaczęły się problemy ze spójnością fabuły.
 
Chodziło mi ostatnio po głowie pytanie: po co bankowi Goldman Sachs doradca inwestycyjny, który potrzebuje GPSa i pozwolenia od zwierzchności, żeby odbyć udaną wizytę w toalecie. Z każdym kolejnym, coraz bardziej histerycznym, dementi w wykonaniu Kazia miałem coraz głębsze przekonanie że coś tu nie gra – no i wreszcie się doczekałem.
 
 
Parę rzeczy można tabloidom zarzucić: że serwują prymitywną papkę, że mają wulgarny przekaz kręcący się wokół krwi i seksu, że miewają krótką pamięć... I to jest wszystko prawda, ale równoważona przez jedną fundamentalną zaletę: kiedy zwęszą krew (to jest, chciałem powiedzieć, wyczują dobrą historię),
nie odpuszczają. Po części mogą sobie na to pozwolić, bo mają dobre źródła i procesów o zniesławienie raczej nie miewają. O naruszenie prywatności i pochodne owszem – ale to według mnie głównie kwestia wrażliwości, w końcu volenti non fit iniuria...
 
I w tym przypadku tabloidy znowu się sprawdziły: piszę te słowa za kwadrans dwunasta – na rp.pl, gazeta.pl i dziennik.pl ani słowa o dziwnych wizytach Kazia w Ministerstwie Skarbu. SE podał tę informację o siódmej rano, i co? Poza kilkoma blogami, nic. Nikt się nie oburza, nie potępia, nie odcina – ciekawe gdzie jest prezes SamoDobro, który wpuścił tego pajaca na salony? Gdzie specjalista od lepszego życia Polaków Tusk (w sumie to Kazio paszportu nie oddał i z pensji od GS z pewnością żyje mu się lepiej, więc czemu ja się czepiam)? A Julia Pitera, twarda i nieugięta pogromczyni korupcji? O dziennikarzach głównonurtowych mediów nawet nie wspominam, bo jeśli istnieje jakaś skala zeszmacenia się zawodowego, większość z nich od dawna oscyluje w okolicach zera absolutnego.
 
I jakieś mam takie dziwne wrażenie, że choćby nawet Kazio sprzedał wszystko co wie (a jako były premier wie sporo) za parę kozaczków z metką, włos mu z głowy nie spadnie. Polska to taki ciekawy kraj, odpuszczający przewiny ludziom,  dla których gdzie indziej byłby już tylko „świt zimowy, i sznur i gałąź pod ciężarem zgięta” – od Hieronima Radziejowskiego po Czesława Kiszczaka, polska historia pełna jest kreatur działających na szkodę kraju, których nigdy nie spotkała najmniejsza kara.
 
Kiedyś tacy osobnicy wypływali na wierzch przy okazji obcych najazdów, wojen, okupacji – w każdym razie, trzeba się było postarać żeby coś namieszać – a  w dzisiejszej Polsce nie trzeba się fatygować, wystarczy sobie wciągnąć byłego premiera na listę płac. Smutne świadectwo obniżki standardów.

table.lfmWidget20070724123544 td {margin:0 !important;padding:0 !important;border:0 !important;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmHead a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/header/chart/recenttracks_regular_red.png) no-repeat 0 0 !important;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmEmbed object {float:left;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmFoot td.lfmConfig a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/footer/red.png) no-repeat 0px 0 !important;;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmFoot td.lfmView a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/footer/red.png) no-repeat -85px 0 !important;}table.lfmWidget20070724123544 tr.lfmFoot td.lfmPopup a:hover {background:url(http://panther1.last.fm/widgets/images/en/footer/red.png) no-repeat -159px 0 !important;}

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka