Wikipedia
Wikipedia
barbie barbie
1417
BLOG

Rządy monopartii...

barbie barbie Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 75
Polska Konstytucja nie zawiera właściwie żadnych zabezpieczeń przed rządami "wiodącej" partii politycznej. Prowadzi to do tendencji "betonowania" systemu i lekceważenia zdania opozycji. Co jakiś czas trzeba więc "obalać" rządy monopartii...

    Konstytucja Polski przygotowana przyjęta w kwietniu 1997 r. nie przewidziała możliwości odrodzenia się w Polsce systemu jednopartyjnego, znanego z czasów PRL. Autorzy tej Konstytucji wyszli najprawdopodobniej do wniosku, że ten narzucony nam z zewnątrz system rządów nie może się już powtórzyć, bo przecież rozpoczyna się właśnie budowa systemu demokratycznego, w którym najważniejszą rolę będą pełnić organy przedstawicielskie - Sejm, Senat oraz Prezydent. 

    W praktyce jednak nasza Konstytucja umożliwiła przejęcie pełni władzy przez jedną partię. O ile jednak na początku lat 1990, a więc w okresie bezpośrednio po zmianie ustrojowej zmiany rządzącej opcji politycznej były częste, a rządy koalicyjne regułą, to zmiany ordynacji wyborczej - chęć eliminacji mniejszych partii oraz wprowadzenie systemu finansowania partii politycznych z budżetu spowodowało od początku XXI w. dryfowanie systemu w kierunku systemu dwupartyjnego. Taki system nie jest sam w sobie zły i sprawdził się w praktyce innych demokratycznych krajach.

    W systemie dwupartyjnym zawsze dochodzi do polaryzacji społeczeństwa - a tym samy i głosów wyborców. W takich systemach bardzo istotną rolę odgrywają liderzy wiodących ugrupowań. Najlepszy dowód na poparcie tej tezy był znaczny spadek popularności PO w 2014 r. bezpośrednio po rezygnacji Donalda Tuska w związku z odejściem na stanowisko w UE oraz polityczne wykorzystanie przez przywódców PiS tragedii pod Smoleńskiem. PiS wykorzystał tą szansę i w kolejnych wyborach w 2015 r. zdobył stanowisko Prezydenta RP oraz niekwestionowaną większość w Sejmie i w Senacie. 

Tym samym PiS uzyskał możliwość sprawowania pełnej i samodzielnej władzy w Polsce i mógł sie nie liczyć ze zdaniem ugrupowań opozycyjnych.

Niestety, twórcy polskiej Konstytucji nie przewidzieli możliwości tendencji do tworzenia systemu jednopartyjnego - np.:

Prezydent posiada co prawda prawo veta, ale Sejm może go obalić kwalifikowaną (dziękuję komentatorom za zwrócenie uwagi) większością głosów. Poza tym Prezydent zazwyczaj sprzyja partii politycznej, z której środowiska się wywodzi. Zdarzyły się przypadki, gdy Prezydent odmówił podpisania kontrowersyjnych projektów ustaw przedłożonych przez Sejm, jednak w większości podpis Prezydenta był traktowany przez rządzącą większość jako formalność.

Senat - jego funkcja kontrolna jest iluzoryczna, Sejm może nie uznawać żadnych uwag i poprawek zgłaszanych przez Senat - znane są przypadki natychmiastowego "przyklepywania" przez Senat projektów sejmowych (w okresie 2015-2019, w którym PiS posiadał bezwzględną większość w Senacie). Sytuacja zmieniła się po 2019 r., gdy PiS stracił większość w Senacie, ale i tak możliwości oddziałania Senatu były bardzo ograniczone.

Trybunał Konstytucyjny - Konstytucja stanowi, że wybiera go większość sejmowa (Konstytucja nie wymaga większości kwalifikowanej) i to na bardzo długą (9 lat) kadencję. Stwarza to okazję do przejęcia TK przez ugrupowanie, które uzyskało bezwzględną większość w Sejmie. Sporo sędziów TK nie odpowiada wymaganiom Konstytucji (wyróżniająca się wiedza prawnicza) i zdecydowana większość orzeczeń odpowiada życzeniom wiodącej partii politycznej.

Sądownictwo - PiS zastosował wybieg prawny w postaci zmiany organizacji pracy Krajowej Rady Sądownictwa. Konstytucja określa bowiem, że w skład KRS wchodzą:

1) Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Minister Sprawiedliwości, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoba powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej,

2) piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych,

3) czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.

  Konstytucja nie określa jednak, kto i w jaki sposób powołuje członków KRS z pośród sędziów(patrz pkt.2). Wykorzystano to przy tworzeniu "Neo KRS". W połączeniu z reformami w prokuraturze, połączeniem stanowisk Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, a później powołanie "niezależnego" prokuratora krajowego otwarło to możliwość zdobycia kontroli nad wymiarem sprawiedliwości i systemem sądów powszechnych.

   Przejęcie kontroli przez "wiodącą partię polityczną" rzeczywistej i umotywowanej specjalnie zmodyfikowanymi i i uchwalanymi "ad-hoc" przepisami prawnymi nad najważniejszymi organami Państwa jest charakterystyczną cechą systemów totalitarnych. W Polsce taki system obowiązywał w minionych (na szczęście) czasach PRL. Doświadczyliśmy również innych wzorców przejęcia (oczywiście zgodnie z "właściwie interpretowanym obowiązującym prawem") takiej kontroli u naszych sąsiadów ze Wschodu i z Zachodu. System PRL udało się nam obalić, ale niestety tendencje do "ręcznego" sterowania całością przez "Wiodącą Partię" i jej przywódcę (zwanego prezesem, pierwszym sekretarzem lub wodzem)  oraz jej "PolitBiuro"okazały się bardzo silne. Obawiam się, że bez zmian w Konstytucji (np. wprowadzenie większości kwalifikowanej przy wyborze TK itp.) sytuacja będzie się cyklicznie powtarzać i znów będzie trzeba coś "obalać"...  

barbie
O mnie barbie

Nazywam się Tomasz Barbaszewski. Na Świat przyszedłem 76 lat temu wraz z nadejściem wiosny - była to wtedy niedziela. Potem było 25 lat z fizyką (doktorat z teoretycznej), a później drugie tyle z Xeniksem,  Uniksem i Linuksem. Dziś jestem emerytem oraz bardzo dużym wdowcem! Nigdy nie korzystałem z MS Windows (tylko popróbowałem) - poważnie! Poza tym - czwórka dzieci, piątka wnucząt, dwa koty (schroniskowe dachowce), mnóstwo wspaniałych wspomnień i dużo czasu na czytanie i myślenie.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka