cmentarz komputerów
cmentarz komputerów
barbie barbie
1440
BLOG

Komputeryzacja w PRL - glossa

barbie barbie Komputery Obserwuj temat Obserwuj notkę 122
Kolega bloger @zetjot prosił o kontynuowanie dyskusji na temat nieudanej komputeryzacji w PRL. Zamieszczam więc swój głos - przepraszam, że nie jako komentarz, ponieważ jako aktywny wówczas "komputerowiec" mam za dużo do powiedzenia...

Dlaczego nie skomputeryzowano PRL?

    Trochę przegapiłem dyskusję na ten temat na "Salonie24", ale czytając komentarze postanowiłem jednak zabrać w tej ciekawej dyskusji głos, ponieważ dyskusja o komputeryzacji w latach 1970-90 z punktu widzenia dzisiejszego użytkownika komputerów osobistych, smartfonów, internetu oraz różnych chmur komputerowych przypomina dyskusję o rozpowszechnieniu się dyliżansów przez użytkownika nowoczesnego samochodu lub pasażera pociągu wielkiej prędkości lub samolotu międzykontynentalnego.

    Zaproponuję więc powrót do prawdziwej historii. komputeryzacji. Do połowy lat 1970 na świecie rządziły wielkie maszyny cyfrowe, choć gdzieniegdzie pojawiały też rozwiązania analogowe (np. w 1959 r. polski analizator równań różniczkowych AKAT-1 opracowany przez Jacka Karpińskiego). Duże maszyny cyfrowe były bardzo kłopotliwe w programowaniu nie istniał wówczas żaden uniwersalny system operacyjny i oprogramowanie było dostarczane wraz ze sprzętem (i w jego cenie). Powodowało to niezły bałagan, który postanowili uporządkować w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku naukowcy z MIT przy współpracy AT&T oraz GE. Prace nad systemem MULTICS jednak się przeciągały i AT&T (Bell Labs) wycofało sie z projektu. Kilku jego entuzjastów (między innymi Ken Thompson oraz Dennis Ritchie) postanowili go kontynuować i w efekcie (po kilku meandrach) powstał system UNIX, który w 1972 r. przepisano na język C. System wypróbowano ma maszynach PDP-7 (wprowadzony w 1965 r.) , a później PDP-11 (1970). Odpowiednikiem PDP-11 był produkowany w krajach RWPG komputer SM-4. W Polsce w latach 1976-1987 produkowano komputer MERA-400 oparty w dużym stopniu na konstrukcji K-202 Jacka Karpińskiego, dla którego był dostępny system CROOK (oparty na architekturze Uniksa). 

     Początkowo ze względów licencyjnych AT&T została zmuszona do udostępniania Uniksa bez opłat, skomercjalizowano go dopiero w 1982 po podziale AT&T na "Baby Bells". System dzięki swej popularności na uniwersytetach oraz w instytucjach badawczych intensywnie się rozwijał i stał się podstawą różnych komercyjnych rozwiązań (z zasady ich nazwy kończyły się an -IX - np. IBM AIX, Chromix...) oraz w końcu całej rodziny Open Source (w tym Linuksa).

    Prawie równocześnie nastąpił dynamiczny rozwój sprzętu. W 1974 r. INTEL przedstawił ośmiobitowy mikroprocesor 8080 (był on produkowany na początku lat 1980 również w Polsce przez CEMI pod oznaczeniem MCY7880). Procesor ten (i jego pochodne - np. Zilog Z80) stały się podstawą mikrokomputerów. Osobną linię stanowiły mikroprocesory firmy Motorola serii 6800. Mikroprocesory były szybko rozwijane i wkrótce (1985 i później) pojawiły się wersje 16 i 32 bitowe, a około 2005 r. 64 bitowe. 

   Mikrokomputery nie byłyby jednak wiele warte bez oprogramowania, znaczącym krokiem było wprowadzenie systemu operacyjnego CP/M (Control Program for Microcomputers) oraz zestawu aplikacji komercyjnych niezbędnych dla użytkowników - edytora tekstu WordStar, arkusza kalkulacyjnego Multiplan itp. oraz popularnych języków programowania takich jak BASIC, Pascal, C, Fortran, COBOL itp. Aplikacje te były w USA bardzo popularne. CP/M mógł być uruchamiany na wielu mikrokomputerach, choć czasem konieczna była instalacja specjalnej dedykowanej stacji dysków z własnym procesorem (np. dla popularnych ZX Spectrum. ośmiobitowych ATARI lub ich klonów) lub dodatkowego procesora (np. Commodore C64). W Polsce sporą (jak na owe czasy - od 1985 r.) zdobyły komputery Amstrad-Schneider ze stacją dyskietek pracujące pod kontrolą CP/M.

   Właściciel systemu CP/M prawdopodobnie przesadził z ceną (ok. 250 USD dla producentów sprzętu) i przegrał walkę z systemem DOS (opartym zresztą o CP/M, z którego między innymi pochodzi rozszerzenie ".com"). O tym, dlaczego CP/M przegrał z DOS krążą w środowisku liczne "miejskie legendy" - patrz choćby https://www.skrause.org/computers/dos_history.shtml

    W rezultacie na Microsoft stał się potentatem na rynku oprogramowania dla komputerów osobistych wprowadzając kolejne wersje systemu DOS, a później MS Windows, rozwiązań serwerowych oraz aplikacji powszechnego użytku, a obecnie rozwiązań opartych o "cloud computing".

    Przechodząc do historii komputeryzacji w Polsce nie sposób pominąć podstawowej kwestii - dostępności wersji polskojęzycznych. Obecnie ten problem po prostu nie istnieje - dzięki wprowadzeniu system Unicode polscy programiści zapomnieli już o wielości dostępnych w końcowych latach ubiegłego wieku tablic kodowych i różnicach pomiędzy ISO-8859-2, Windows 1250, CP-852 (DOS Latin II), Mazovia i wielu innych. Tak naprawdę był to koszmar, a opracowanie np. uniwersalnej formatki raportu z bazy danych było po prostu niemożliwe. "Informiksowcy" lubili Mazovię, IBM-owcy CP852 i tak dalej i tak dalej...

   Mało kto pamięta, że dostępny był znakowy Microsoft Word for UNIX 5.x (była także wersja dla znakowego DOS), ale zastosowanie specjalnej obsługi klawiatury praktycznie wykluczało jego użycie w środowisku języka polskiego. Pozostawały jedynie opracowywane w Polsce programy (np. rodzina QRtekst, ΩRPlan itp.) przeróbki/samoróbki np. popularny ChiWriter, który polskie znaki drukował na drukarkach matrycowych jako grafikę lub dość egzotyczne rozwiązania jak egzotyczny TexAss Window. Dziś w epoce tłumacza Google i AI oczywiście nikt o tych problemach nie pamięta, ale grupa moich kolegów w Opola opracowała "Polski Supplement" dla systemu SCO Unix (który był w Polsce dołączany przez niektórych dystrybutorów), który obsługiwał trzy (tylko!) standardy polskich znaków i szczerze mówiąc dość bezczelnie podmieniał nazwę tablicy ISO-8859-2 (której system nie obsługiwał) na zmodyfikowaną ISO-8859-1 z wprowadzonymi dodatkowymi znakami.

Popularna też była "Polska Strona Ogonkowa" opracowana i przez jakiś czas prowadzona przez kolegów z AGH.  

Do tego wszystkiego dochodził inny problem - komunikacja pomiędzy komputerami. System MS Windows NT w latach PRL po prostu jeszcze nie istniał, a "manie działania" wykazywała dopiero wersja 3.51 wprowadzona w 1995 roku! 

Sieciowe rozwiązania systemu UNIX (protokół TCP/IP) były w PRL legalnie niedostępne z uwagi na ograniczenia COCOM, które były sukcesywnie znoszone dopiero od 1991 r. 

Dla większych instalacji były dostępne w PRL w zasadzie tylko dwa rozwiązania:

    Oparty na systemie UNIX (lub maszynach klasy MainFrame) wielodostęp realizowany przez terminale znakowe (dump terminals) i wykorzystywanie programów użytkowych pracujących na komputerze centralnym z wykorzystaniem jego wielozadaniowości. Ponieważ terminale korzystały zazwyczaj z połączeń RS232 o grafice na końcówkach raczej nie mogło być mowy, choć istniały dość egzotyczne rozwiązania oparte nawet o technikę światłowodową. Największą jednak popularnością w takich instalacjach cieszyły się karty wielodostępu wyposażone w wiele portów RS232 lub (później, bo wymagały TCP/IP) specjalizowane sprzętowe serwery terminali. Takie instalacje pracowały w większych instalacjach w jednostkach administracyjnych, dużych finansowych lub komercyjnych. 

   Drugim rozwiązaniem, które dziś już w praktyce uległo zapomnieniu stanowił specjalizowany system obsługi sieci lokalnych Novell Netware. Wykorzystywał on specjalny protokół komunikacyjny IPX/SPX, który nie był objęty embargiem i nie wymagał dużej prędkości transmisji od stosowanej sieci (wiele instalacji działało na sieci Arcnet 2.5 MHz i oczywiście Ethernet 10 MHz). Sieci Novell Netware (lub pochodne) zdobyły w Polsce popularność na przełomie lat 1980/1990, a złoty okres tego rozwiązania zakończył się wraz z wprowadzeniem Microsoft Windows NT 3.51 w 1995 r. i upowszechnieniem się Linuksa oraz zniesieniem ograniczeń COCOM - od 1991 r. w Polsce mamy dostęp do Internetu - do styczniu 1992 odnotowano w Polsce około 2000 użytkowników. Mnie się udało przywieźć (oczywiście całkiem legalnie) w 1993 r. z Kalifornii książeczkę "Internet CD" zawierającą także płytę z podstawowymi narzędziami, a w tym nierozwijaną już dziś dystrybucją "Yggdrasil Linux".

Na koniec pozostaje pytanie - dlaczego w PRL nie skomputeryzowano firm? 

Odpwiedź jest taka, jak otrzymał Cesarz Napoleon, gdy pytał, dlaczego nie powitano go salutem armatnim:

"Powodów jest kilka - po pierwsze, nie mamy armat, Sire... Dziękuję, ten pierwszy - powód wystarczy odpowiedział Napoleon".

     Mam nadzieję, że po przeczytaniu mojej notki stanie się to jasne. Okres intensywnego rozwoju komputeryzacji (przez wszystkim w USA) przypadł na czasy zwane w Polsce czasami "średniego Gierka". Komputerów o znacznej mocy w Polsce było bardzo niewiele - w 1973 Polska zakupiła dwa komputery CDC Cyber 72 (model 6400) którego konstruktorem był Seymour Cray. Środowiska naukowe Krakowa i Warszawy uzyskały dostęp terminalowy do tych komputerów.

    Koncepcję komputeryzacji firm w PRL oparto o maszyny własnej produkcji - głównie serii ODRA. Znaczny postęp w ich produkcji nastąpił po nawiązaniu przez ELWRO współpracy z angielską firmą ICL i uruchomieniu produkcji trzeciej generacji ODRA 1305. Ze względu na wymagania techniczne maszyny te były instalowane w dedykowanych ośrodkach obliczeniowych, które wykonywały także usługi dla podmiotów zewnętrznych (popularne ZETO). 

   Dodatkowo ELWRO produkowało także maszyny "jednolitego systemu" RIAD (zmodernizowany w Polsce R-32 wzorowany na IBM 360 model 50). Parametry tych maszyn wzbudzają dziś już tylko uśmiech - max. do 512 kB pamięci operacyjnej!), jednakże "dawały radę" - ODRY pracowały na przykład w hutnictwie, górnictwie i w PKP, zaś R-32 w Narodowym Banku Polskim, FSM w Tychach. Sporą liczbę tych maszyn wyeksportowano - Polska R-32 obsługiwała np. węgierski ZUS i zakłady SKODA.

   A komputery osobiste? Cóż, ich w latach siedemdziesiątych po prostu nie było - nawet domowy komputerek ZX-81 (poprzednik ZX Spectrum) wprowadzono na rynek dopiero w 1981 r. Prosta konfiguracja późniejszego ZX-Spectrum kosztowała w USA 199 USD. Niezła pensja w Polsce wynosiła wówczas ok. 30 dolarów miesięcznie, a więc w Polsce trzeba było na niego pracować pół roku.

   IBM 5150 (protoplastę IBM PC) wprowadzono także w 1981 r. Nie posiadał on w standardzie nawet napędów dyskietek - używano magnetofonu, procesor 8088 był taktowany zegarem 4.77 MHz, trzy lata później zastąpił go model 5160 znany jako IBM XT. IBM PC (8086 4.77 MHz, RAM 64kB, stacja dyskietek i monitor mono wraz z PC-DOS) w 1981 r. kosztował w USA około 2900 dolarów. Tej ceny już chyba nie trzeba przeliczać na polskie pensje.

   Sprawę ratował (ale dopiero już pod koniec lat osiemdziesiątych) prywatny import z Singapuru i pośrednictwo firm polonijnych. które mogły wystawiać faktury.

   MS Windows dla komputerów osobistych pojawił się dopiero w 1985 r. (MS Windows 1.0) oraz dwa lata później w wersji MS Windows 2.0 jako graficzna nakładka na system DOS. Pamiętam, jak się bawiłem wersją 2.0 (oczywiście w wersji anglojęzycznej) - nie wzbudziła we mnie żadnego entuzjazmu. Dopiero wersji 3.1 (rok wydania 1992) dało się używać, choć system nie obsługiwał protokołu TCP/IP (wprowadzono go dopiero w wersji MS Windows 95 OSR). Poprzednio aby skorzystać z Internetu konieczna była instalacja alternatywnego stosu TCP/IP (np. Trumpet). Ale to już było po upadku PRL. 


Czy w tych warunkach możliwa była prawdziwa komputeryzacja na wielką skalę - proszę ocenić samemu. Boom rozpoczął się dopiero po wprowadzeniu w 1988 tak zwanej Ustawy Wilczka zapewniającej wolność działalności gospodarczej. Co działo się po 2000 roku - powszechnie wiadomo.

barbie
O mnie barbie

Nazywam się Tomasz Barbaszewski. Na Świat przyszedłem 76 lat temu wraz z nadejściem wiosny - była to wtedy niedziela. Potem było 25 lat z fizyką (doktorat z teoretycznej), a później drugie tyle z Xeniksem,  Uniksem i Linuksem. Dziś jestem emerytem oraz bardzo dużym wdowcem! Nigdy nie korzystałem z MS Windows (tylko popróbowałem) - poważnie! Poza tym - czwórka dzieci, piątka wnucząt, dwa koty (schroniskowe dachowce), mnóstwo wspaniałych wspomnień i dużo czasu na czytanie i myślenie.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie