Baribal Baribal
321
BLOG

Duma o Katyniu. Przełom czy pozory?

Baribal Baribal Polityka Obserwuj notkę 9

W ostatni piątek 26 listopada rosyjska Duma przyjęła uchwałę w sprawie zbrodni katyńskiej.

Na tle licznych i na ogół wstrzemięźliwych wypowiedzi polskich polityków wyróżnił się lakoniczny, a w kontekście tej sprawy obcesowy, komentarz Jarosława Kaczyńskiego, który jednym tchem wyrzucił z siebie słowa: " …jeśli jest jakiś postęp to dobrze, ale to jest taka sprawa zerojedynkowa: albo się przyznają, przepraszają, płacą odszkodowania, albo nie. Jeżeli nie, to w gruncie rzeczy to jest wszystko pozór
 
Znam wiele kontrowersyjnych wypowiedzi Kaczyńskiego, chociażby tę słynną z Gdańska o ZOMO czy z Lublina o tych którzy choć mówią po polsku Polakami być nie potrafią lub nie chcą, bo boją sie prawdy.
 
W obu przypadkach są to słowa kłamliwe i obraźliwe, lecz nie słyszałem by ktoś domagał się przeprosin, w przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego, który w kółko żąda by go przepraszano.
Myślę, że wielu dotkniętych słowami o ZOMO odpuściło Kaczyńskiemu te brednie składając je na karb jego kompleksu, wynikajacego z braku nawet marginalnego udziału w tworzeniu Solidarności w sierpniu 1980 roku.
 
Jednak wypowiedź Kaczyńskiego o Katyniu boli stąd ta notka.
 
Zerojedynkowość Katynia
 
 
Taką oceną Kaczyński, który dziś jako jedyny uprawniony próbuje odwoływać się do tradycji "Solidarności", udowadnia, że tej tradycji już nie pamięta, a na pewno jej nie rozumie. Kiedy w sierpniu 1980 roku rodziła się “Solidarność” chciała mówić prawdę o historii, bardzo istotną częścią tej prawdy był Katyń.
 
Ale czy dla ówczesnej Solidarnosci była to, jak dla Kaczyńskiego, sprawa zerojedynkowa?
 
Oto co mówi Encyklopedia Solidarnosci o walce Polaków o pamięć Katynia , albo w mniej encyklopedycznej formie jak podsumowuje ją np Mateusz Wyrwich.
 
Jak widać, i wiekszość czytających zapewne pamięta, nikt wówczas nawet nie marzył o tym by Moskwa, rząd ZSRR czyli de facto komunistyczna partia nazwała Katyń zbrodnią, otworzyła archiwa albo wyraziła potępienie. Marzenim było by o Katyniu w Polsce można było mówić i czcić pamięć zamordowanych.
 
Przez 50 lat setki osób heroicznie walczyły o zachowanie pamięci, o prawo do pamięci, o tablice, krzyże, skrawek mogiły, o możliwość uklękniecia i modlitwy za dusze synów, mężów, braci i ojców. Pomnik pamięci był budowany kosztem bolesnych represji wbrew komunistycznej propagandzie i totalitarnemu reżimowi, kamyczek po kamyczku. Nawet po tym gdy na początku lat ’90 władze Rosji oficjalnie przyznały, że mordu dokonało NKWD nadal pełna prawda o Katyniu była instrumentem polityki w rękach Kremla i ze zbrodniczych archiwów wydzierano fakty, dokument po dokumencie,
 
A dla Jarosława Kaczyńskiego kwestia Katynia w szczególnosci kwestia rozmów z Rosją jest sprawą zerojedynkową, którą podsumowuje w 3 słowach – przyznają się, przepraszają, płacą odszkodowania. Ewentualnie nie.
 
Więc pytam Jarosława Kaczyńskiego: kiedy kwestia Katynia oraz trwające nadal prace historyków, negocjacje i upór władz polskich, wysiłek i modlitwa rodzin przestaną być zerojedynkowe a będą zasługiwały na szacunek i poważną rozmowę o wszystkich wątkach i aspektach tej zbrodni. Czy zerojedynkowa dziś dla Pana kwestia stanie się znów ważna dopiero wtedy, gdy dojdzie Pan do władzy, powoła komisję kongresu amerykańskeigo, rzuci na kolana władze rosyjskie, które będą przepraszać Pana w świetle kamer?
 
W Encyklopedii Solidarnosci jest zdanie:
 
„21 III 1980 na Rynku Głównym w Krakowie Walenty Badylak, 76-letni weteran AK, dokonał samospalenia, które zostało odczytane jako protest przeciwko zatajaniu zbrodni katyńskiej”.
 
W trudnym do zmierzenia stopniu jego śmierć wzmocniła i dodała cząstkę do zbiorowej pamięci, drązyła zbrodniczą skałę, az ta rozsypała sie w pył. Kilka dni temu Duma Rosji wydała oświadczenie. Fragmenty tej uchwały należy odczytać w myślach przy studzience w Krakowie:
Na początku lat 90. nasz kraj wykonał ważne kroki na drodze do wyświetlenia prawdy o tragedii katyńskiej. Uznano, że masowa zagłada polskich obywateli na terytorium ZSRR w czasie II wojny światowej była aktem przemocy totalitarnego państwa[ …]

Opublikowane materiały, które przez wiele lat były przechowywane w tajnych archiwach, nie tylko ujawniają skalę tej strasznej tragedii, ale i dowodzą, iż zbrodnia katyńska
została dokonana na bezpośredni rozkaz Stalina i innych przywódców radzieckich.

Stanowczo potępiając reżim, który gardził prawami i życiem ludzi deputowani w imieniu narodu rosyjskiego wyciągają przyjazną dłoń do narodu polskiego Wyrażają też nadzieję na początek nowego etapu w stosunkach między naszymi krajami, które będą się rozwijać na gruncie demokratycznych wartości.

Niech Pan więcej nie mówi że to jest kwestia zerojedynkowa.
 
 
 
Czy rezolucja Dumy jest przełomem? Tak, wg mnie zasługuje na to miano.
 
Zmiany o tak szerokim charakterze, kiedy po latach milczenia i fałszu narody zbierają sie na odwagę, odzyskują prawdę faktów historyczynych, w zasadzie rewidują swą tożsamość i próbują zbudować nową świadomość, takie zmiany nigdy nie dokonują sie pod wpyłwem jednego impulsu. Taki proces wymaga czasu, nowe nastawienie społeczeństw kształtuje się latami pod wpływm ciągu gestów, wzajemnych potwierdzeń, powtorzónych deklaracji, konkretnych działań i ustaleń. Pojawiają się przy tym kroki milowe i regresy, rodzą się lęki i są przełamywane. Potem z perspektywy czasu daje sie zauważyć, że tak ciągi odkłamywania histori był osnuty jest na kilku zasadniczych wydarzeniach zyskujacych miano przełomu.
 
Z pewnością przełom będzie kojarzył się z tragedią smoleńską i tym jak w Polsce i Rosji ją przeżywano. Piątkowa rezolucja Dumy częściowo jest owocem tej tragedii.
 
Myślę nawet, że tragedia smoleńska stała sie w większym stopniu przyczynkiem tej szybkiej i jednoznacznej deklaracji Dumy niż gest zwiazany z planowaną wizytą Miedwiediewa.
 
Bo z pewnością trauma katastrofy nie raz przeszla przez myśli wielu rosyjskich polityków i deputowanych, a Rosjanie zrozumieli ze po “Smoleńsku” dalsze pogrywanie “Katyniem” z Polakami byłoby cyniczne i niezwykle niebezpieczne.

Dla Rosji, orientujacej sie na Europę, ta deklaracja, jest też kolejnym  wyrazistym krokiem w rozliczeniu ze stalinizmem, a może próbą rewizji całej mocarstwowej historii

Baribal
O mnie Baribal

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka