PiS jest partią o najwyższym odsetku konfliktów ze stewardesami, pilotami i prawem Bernoulliego.
Pani Gosiewska peroruje:
"Owszem, spóźniłam się 25 grudnia na lotnisko w Charkowie. Na miejscu przekonywałam obsługę, że 5 minut po odprawie to nie jest tragedia, ale nie posłuchano mnie."
Nie posłuchano jej! Uff, jaka ulga.
Szkoda, że udało się przekonać pilotów że mgła nie jest żadnym problemem ....



Komentarze
Pokaż komentarze (8)