Bartosz Józwiak Bartosz Józwiak
348
BLOG

Archeologio - chyba już czas na prawdę i oczyszczenie.

Bartosz Józwiak Bartosz Józwiak Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Długi czas zagryzałem wargi i trzymałem jeżyk za zębami. Ale doszedłem do wniosku, że dalsze tłumienie w sobie protestu i nie ujawnianie faktycznej sytuacji, jaka panuje w polskiej archeologii oraz szczególnie służbach konserwatorskich z nią związanych jest niedopuszczalne.

Skoro środowisko nie chce uczciwie dokonać oczyszczenia i przebić balonu układów oraz układzików, woląc dalej taplać się w tym bagienku. To przynajmniej ja powiem, co o tym myślę i jak to wygląda, aby inwestorzy i ludzie postronni zobaczyli całą prawdę. Zdaję sobie sprawę z tego, że w środowisku jest wielu archeologów, którzy chcieliby to samo powiedzieć, ale się boją, bo są zastraszeni. Wiadomo, że kto to powie zostanie uznany za zdrajcę i może liczyć na odrzucenie i sekowanie przez środowisko.

Trzeba jednak skończyć z sitwami, w których to niektórzy konserwatorzy łamiąc prawo wykonują prace, które później sami od siebie odbierają, straszą inwestorów, że jak nie wybierz ich samych lub wskazanego przez nich wykonawcy to wydadzą takie warunki dla inwestycji, że koszty wzrosną drastycznie, tolerują robienie wielu badań w tym samym czasie przez jednego archeologa (jest to niezgodne z prawem), wiedząc, że np. nie ma go trakcie wymaganego nadzoru, zmuszają inwestorów do badania pustych przestrzeni i bezwartościowych stanowisk lub jak to miało miejsce dziś w pewnym miejscu w Wielkopolsce reprezentując sitwy i układziki zmuszają autorytarnie (i bezzasadnie) do badania terenu bez osadnictwa archeologicznego, posiłkując się opinią osób, których inwestor nie wziął, jako wykonawców, a dodatkowo w ogóle niebędących archeologami z wykształcenia.

Wiem, że się narażę tym wszystkim klikom, że wykorzystają oni przeciwko mnie organizacje archeologiczne, w których pociągają za sznurki, ale jest mi to obojętne.

Od jutra siadam do opisania całej znanej mi archeologicznej patologii, który to opis roześlę do wszelkich mediów i rozpropaguję w Internecie. Jeśli to nie spowoduje chęci oczyszczenia się środowiska archeologicznego, to straci ono swoją twarz na zawsze. To zakłamanie musi się skończyć. To jest nie tylko bezprawie, ale sytuujący ponad prawem układ mafijny.

dr Bartosz Józwiak
prezes Unii Polityki Realnej
pracownik Instytutu Archeologii UG
właściciel Firmy Archeologicznej Dolmen

źródło: www.bartosz.jozwiak.upr.org.pl

Magna res libertas – wolność jest wartością największą. To słowa umieszczone na pomniku ku czci pułkownika Jerzego Wołodyjowskiego w Kamieńcu Podolskim. Słowa, które mogę nazwać moim programem. Praca: Jestem doktorem archeologii, adiunktem w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Gdańskiego. Polityka: pełnię funkcję prezesa Unii Polityki Realnej. Zainteresowania: jest ich wiele, między innymi: historia myśli politycznej, historia rycerstwa i ziemiaństwa wielkopolskiego, alpinizm, muzyka baroku, fajka, piłka nożna i żużel. Więcej informacji o mnie znajdą Państwo na www.bartosz.jozwiak.upr.org.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie