Wczoraj, na tvp3 wieczorem, urywek rozmowy usłyszałam. Pytanie dziennikarki dotyczyło-wokól jakich tematów skupi się najbliższa kampania wyborcza (podpowiedzi Smoleńsk vs ekonomia).
Pan Wroński powiedział coś takiego (treść nie jest cytatem, ale sens zachowany) że glupi lud idzie do sklepu widzi cukier po 6 zł, a może za miesiąc po 9 i powie sobie, no oczywiście to wszystko przez PO. Nie zagłosuje na nich. Dalej, Wroński, podsumowuje tak: no owszem drogo jest, bieda, ale przecież ten głupi lud nie zauważa, że gdzieś indziej (nie powiedział dokładnie gdzie. może chodziło mu o Afganistan albo Libię czy inna Somalię) ludzie mają jeszcze większą biedę; że Polska pośród innych krajów przeszła cudem przez kryzys....inni mają gorzej... łał... Nic tylko bić się w piersi i nie pić słodkiej herbaty.
Teraz ja się pytam, znaczy mamy się, my Polacy, "jak pączki w maśle"? chyba zjełczałym...i jacyś inni mają gorzej? i, jeżeli faktycznie ktoś ma gorzej, to co? mamy Tuska po rekach całować, że inni mają gorzej?
Tak, wygląda, że kampania sukcesów rządu Tuska nas czeka.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)