Mam na myśli obietnice oddania wraku Tupolewa Polsce. Nawet nie cukierek, a tylko papierek po, który - ze wstydem stwierdzam, jednak rodacy prokuratorzy polscy - skwapliwie oblizują...
Otóż - "Rosjanie zgodzili się na przetransportowanie do Polski wraku Tu-154" Hurraaa!!! ale.... nie wiadomo kiedy....
Co dziwne na gazeta.pl piszą, że na przełamie lipca i sierpnia zostaną rozpoczęte przygotowania, a na dziennik.pl, że przygotowania podjęte zostaną we wrześniu. Tyle, że to i tak mało istotne, bo Rosjanie powiedzieli co powiedzieli na odczepnego, żeby połachotać Tuska, zeby mógł o "sukcesie" współpracy/ postępów śledztwa smoleńskiego opinie publiczą powiadomić.
Jak Putin się zeźli, to Tuskowi nawet ten "papierek po cukierku" zabierze przed wyborami , wtedy pozostanie Tuskowi ssanie palca do gołej kości.
Mam mały problem, bo oczywiście scenariusze przedwyborcze będą się zmieniać, ale jeżeli Tusk będzie chciał odhaczyć swój "sukces" i wrak wróci do Polski przed wyborami, to będzie oznaczać, że Tusk dał coś Rosji w zamian.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)