Długo nie porozmawiał, bo stwierdził, że z ciemnogrodem, który jakieś różnice miedzy płciami zauważa, chocby te w budowie fizycznej, że dzieci nie biorą się z adopcji, że nie ma zadowalających go badań naukowych na oczywiste oczywistości, rozmawiać nie bedzie, poodpinał mikrofony i przed końcem programu wyszedł.
Biedroń badania ma, podobno 2 mln w Polsce jest homoseksualna. Badania te, to spis powszechny. Na argument, że tyle się w takim razie zadeklarowało, Biedroń aż podskoczył " jakie zadeklarowało?! tyle ich jest, to pewnik. [ zastnawiam się, czy Biedroń z tymi wszytkimi 2 mln miał "przyjemność", że ma PEWność ich zachowań seksualnych.
Strasznie potrzebuje Biedroń naukowych potwierdzeń. Żadne naturalne prawa nie przemawiają do niego jako fakt, że tak jest i koniec, uważa takie fakty za widzimisię i streotyp. Powiedział, że gdzieś w Afryce, jakieś plemie w ogóle nie uznaje rodzin, tylko ogólną wspólnotę.
Biedy to człowiek. Weźmy takie słońce. Bez badań naukowych, nie świeciłoby. Myślę nawet, że uważa [Biedroń], że przed Kopernikiem słońce nie świeciło, albo takie przyciaganie ziemskie. Chodzi sobie Biedroń po ulicy i gdyby ktoś wcześniej nie opisał prawa przyciągania ziemskiego, Biedroń by lewitował.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)